We wtorek 25 czerwca o godz. 13.48 dyżurny gorzowskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o pożarze w jednym z mieszkań przy ul. Niepodległości. Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej.
Kiedy strażacy dotarli na miejsce okazało się, że ogień pojawił się w kuchni, a mieszkanie było zadymione. - W mieszkaniu nikogo nie było, oprócz dwóch kotów, które zostały ewakuowane. Jeden z nich, który podtruł się dymem został poddany tlenoterapii. Następnie kotek trafił do właścicielki - opowiada Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
Jak relacjonują świadkowie, zanim na miejsce przyjechali strażacy, dwie sąsiadki i sąsiad ruszyli do pomocy, aby uratować uwięzione w mieszkaniu zwierzęta. Oprócz dwóch kotów, w środku znajdował się również pies.
Skończyło się na szczęście tylko na stratach materialnych. Spaleniu uległo wyposażenie kuchni. Póki co, nie wiadomo jaka była przyczyna pojawienia się ognia.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo