Rekordowe czasy przejazdu, nowe - wakacyjne połączenia, wydłużone składy pociągów - informuje na swoich stronach PKP PLK, zarządzająca liniami kolejowymi w Polsce. Brzmi ciekawie? Oczywiście, ale to wszystko nie dotyczy mieszkańców północnej części lubuskiego. Gorzowianie, oraz mieszkańcy miejscowości leżących wzdłuż linii kolejowej 203 cieszą się, gdy nie ma zbyt wielkich opóźnień. I to ostatnio przewoźnikowi się udaje. Chodzi jednak o coś zupełnie innego.
Od marca 2023 roku, jadąc do Poznania, pasażerowie składów Ujście Warty, Kłodawka, czy Wilda nie jadą już bezpośrednim pociągiem. Z uwagi na braki taborowe i ogromny potok podróżnych na odcinku Szamotuły - Poznań, pasażerowie muszą przesiadać się do jednostek elektrycznych. Jednak w rozkładzie jazdy od marca nie ma o tym ŻADNEJ informacji. Przewoźnik się tym nie chwali, bo w sumie nie ma czym. Pasażerowie, którzy jeżdżą na tej trasie dobrze o tym wiedzą, a ci, którzy nie wiedzą, dowiadują się podczas podróży.
Taka sytuacja, zgodnie z zapowiedziami organizatora przewozów - Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego miała trwać do 8 czerwca.
- W związku z brakiem dostępności pojazdów kolejowych, zapewniających odpowiednią ilość miejsc na odcinku Szamotuły - Poznań Gł. w pociągach relacji Kostrzyn - Poznań Gł. i Poznań Gł. - Kostrzyn, Województwo Lubuskie w uzgodnieniu z Województwem Wielkopolskim wyraziło zgodę na postulat spółki POLREGIO S.A. dotyczący tymczasowego przerwania na stacji Krzyż relacji tych pociągów w okresie od 10 marca do 8 czerwca br. Na odcinku Krzyż - Poznań Gł. kursować będą pojemne elektryczne zespoły trakcyjne a - wg deklaracji przewoźnika - przesiadka odbywać się będzie przy jednym peronie - deklarowali w marcu przedstawiciele UMWL.
Jak zwykle na deklaracjach się skończyło. Mamy początek czerwca, a obiecanych pod koniec 2023 roku składów FPS nie widać. Ktoś kiedyś widział je na torze w Żmigrodzie - miały przechodzić homologację. Mało tego, przepadły gdzieś używane szynobusy zakupione przez Polregio od województwa zachodniopomorskiego.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Efekt jest prosty do przewidzenia i choć oficjalnej informacji ze strony przewoźnika, czy organizatora przewozów wciąż nie ma, dobrze poinformowani czytelnicy naszego portalu donoszą, że po 9 czerwca nic się w tej kwestii nie zmieni.
- Chciałbym zasygnalizować,że po korekcie rozkładu jazdy pociągów, pociągi bezpośrednie kursujące w relacji Kostrzyn - Poznań Główny - Kostrzyn, nadal nie będą bezpośrednie tylko z przesiadką w Krzyżu i nie będzie gwarantowany ten sam peron.Tragedia, a w czerwcu sytuacja na linii 203 miała wrócić do normy, a tymczasem bałagan trwa - pisze w wiadomości do wiadomości nasz czytelnik Sylwek.
Wysłaliśmy zapytanie w tej sprawie do biura prasowego Polregio oraz do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Czekamy na odpowiedź.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo