Wiadomości

To już nie jest droga, tylko błotny survival [zdjęcia]

3 lutego 2022, 10:28
fot. mieszkaniec ul. Pirytowej
Błoto, błoto i do tego ogromne koleiny w błocie – tak wygląda ul. Pirytowa w Gorzowie. Mieszkańcy skarżą się, że ulica obecnie jest nieprzejezdna, bo samochód może w każdej chwili ugrzęznąć w błocie. Dlatego też zwrócili się z prośbą o pomoc do radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, która w ich imieniu napisała interpelację do prezydenta Gorzowa.

Wielokrotnie na portalu gorzowianin.com poruszaliśmy problemy związane z drogami w Gorzowie, którym do miana dróg miejskich naprawdę daleko. A wszystko przez błoto, dziury czy wielkie kałuże. Takich miejsc w Gorzowie jest niestety sporo, a mieszkańcy tych ulic czują się pominięci i ignorowani przez miasto.

Tak jest również w przypadku mieszkańców ul. Pirytowej na os. Kamyczki, która jest jedną z bocznych dróg ul. Bazaltowej. Ul. Pirytowa to jedno wielkie błoto, a przejechanie nią graniczy z cudem. - Zwracam się z gorącą prośbą o doprowadzenie ul. Pirytowej do stanu używalności, chociaż o utwardzenie podstawowe, bo samo wyrównanie błota nic nie pomoże. Od kilku miesięcy telefonicznie zgłaszam problem, który jest notorycznie ignorowany z powodu rzekomego braku środków. Obecnie ulica jest nieprzejezdna, samochodem można ugrzęznąć w błocie. Rozumiem, że w takim przypadku koszt wyciągania, lawety poniesie właściciel drogi czyli Urząd Miasta Gorzowa? - pisze rozgoryczonym mieszkaniec ul. Pirytowej.

Mężczyzna w imieniu swoim i pozostałych mieszkańców zwrócił się z prośbą o pomoc do radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz. - Jako mieszkańcy Gorzowa i podatnicy mamy prawo przynajmniej do doprowadzenia drogi do stanu używalności – podkreśla mieszkaniec.

Dlatego też radna Marta Bejnar-Bejnarowicz zwróciła się w tej sprawie z interpelacją do prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego. - Mieszkańcy ul. Pirytowej nie mogą używać tej drogi ze wzglęu na jej stan i brak środków na jej remont. Rozumiem braki finansowe, ale nie możemy udawać, że sprawy nie ma. Osiedle Kamyczki jest typową ofiarą suburbanizacji, której współwinny jest nasz samorząd. Nie ma tam chodników, oświetlenia, odwodnienia i pomimo, że wiele ulic doczekało się remontu (w tym przy współudziale finansowym mieszkańców tych ulic), to ulica Pirytowa osiąga już stan wskazujący na wyłączenie jej z siatki dróg. To nie jest droga, tylko błotny survival. Zwracam się z apelem o pilne doprowadzenie drogi do stanu umożliwiającego jej używanie – apeluje Marta Bejnar-Bejnarowicz, radna klubu Kocham Gorzów.

Na sam koniec radna Bejnar-Bejnarowicz ironizuje, że jeżeli miasta nie stać na utrzymanie dróg, to zgłasza propozycję zorganizowania na ul. Pirytowej obchodów Międzynarodowego Dnia Błota, który przypada 29 czerwca. - Jeżdżenie po takiej "drodze" nie daje radości, a my przecież jako władze miasta jesteśmy od tego, aby dawać mieszkańcom radość z życia w naszym mieście - podkreśla radna.

Co na to władze Gorzowa? Czekamy na odpowiedź w tej sprawie. 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Fotoreportaż


1/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

1/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

2/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

2/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

3/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

3/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

4/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

4/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

5/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

5/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

6/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

6/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

7/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

7/7 Ulica Pirytowa tonie w błocie

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości