Wiadomości

Gorzów: Desant Mikołajów z dachu szpitala

22 grudnia 2021, 14:32
foto: Aleksandra Szymańska
Strażacy w mundurach i mikołajkowych czapkach zjechali na linach prosto z dachu do dzieci na oddziale pediatrycznym Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie. Zaskoczenie najmłodszych, gdy do okien sal szpitalnych zapukał Święty Mikołaj, było ogromne.

Marzenie się spełniło

- Pracuję na wysokościach. Razem z kolegą mamy firmę zajmującą się pielęgnacją drzew. Do tego moją pasją jest taternictwo jaskiniowe – mówił Arkadiusz Smolarek, pomysłodawca akcji.

O Mikołajach zjeżdżających po linach ze szpitalnych dachów pan Arkadiusz słyszał od kolegów, z którymi zwiedza tatrzańskie jaskinie. Zamarzyła mu się podobna akcja w Gorzowie. - Dzięki, że pomogliście mi spełnić marzenie – mówił po już wszystkim do kolegów z OSP Santocko.

Wcześniej jednak było sporo przygotowań i… trochę nerwów. Denerwowała się głównie ekipa szpitala: w końcu w 36-letniej historii budynków przy ul. Dekerta żaden Mikołaj nie zjeżdżał do dzieci z dachu!

- Spokojnie, to są fachowcy – uspokajał Paweł Niciejewski, prezes OSP w Santocku. On sam bardziej przejmował się zawartością świątecznych paczek, bo strażacy nie przyjechali do szpitala z pustymi rękami. Najpierw zorganizowali zbiórkę wśród zaprzyjaźnionych firm, a potem szczegółowo wypytali, z jakich prezentów najbardziej ucieszą się pacjenci Oddziału Dziecięcego z Pododdziałem Neurologii Dziecięcej oraz Oddziału Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej z Pododdziałem Urologii Dziecięcej.

Desant Mikołajów

Gdy już wszystko było gotowe, Arkadiusz Smolarek i Grzegorz Olkiewicz, z białymi brodami i w czerwonych kubrakach, zjechali z dachu, asekurowani przez kolegów Kamila Szostaka i Jana Horbacza. Zatrzymali się na wysokości pierwszego piętra i - wisząc nad ziemią - zapukali do okien pediatrii z pytaniem, czy są tam grzeczne dzieci. Niemal w tym samym czasie do okien chirurgii dziecięcej na parterze budynku pukała mikołajowa drużna OSP Santocko.

Dzieci cieszyły się z prezentów, dorośli „pstrykali” pamiątkowe fotki, pacjenci innych oddziałów stali w oknach i telefonami nagrywali niespodziewany desant Mikołajów. Na koniec jeszcze świąteczna ekipa wpadła do ambulatorium chirurgii dziecięcej i obdarowała prezentami kompletnie zaskoczonych małych pacjentów. - Bardzo dziękujemy za niespodziankę – mówiła Anna Matys, pielęgniarka oddziałowa chirurgii dziecięcej.

Na obu „dziecięcych” oddziałach gorzowskiej lecznicy zwykle jest około 40 pacjentów. Personel medyczny stara się, żeby jak najmniej dzieci musiało spędzać święta poza domem, jednak kilkanaścioro raczej zostanie w szpitalu. - W święta też pewnie przyjmiemy dzieci, a że dostaliśmy tyle paczek od strażaków, będziemy mogli rozweselić prezentami nowych pacjentów - cieszyła się Wioletta Deka, oddziałowa pediatrii, gdzie są też łóżka covidowe.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Fotoreportaż


1/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

1/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

2/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

2/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

3/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

3/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

4/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

4/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

5/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

5/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

6/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

6/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

7/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

7/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

8/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

8/8 Mikołaje na linach zjechali do dzieci

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości