Stal wygrywa po trudnym meczu

31 października 2021, 20:17
foto: Dawid Lis/Sport Lisim Okiem
Zespół Budnex Stal Gorzów wygrywa w meczu z Orlen Upstream SRS Przemyśl 23:21. Jest to trzecia wygrana drużyny Stali w tym sezonie.

Pierwsza połowa zaczęła się od fenomenalnej obrony Cezarego Marciniaka, który wybronił kontrę Tomasza Kulki. Gorzowianie pierwsze trafienie zaliczyli w 3 minucie meczu po pewnie wykonanym rzucie karnym Aleksandra Kryszenia. Następne akcje ofensywne żółto-niebieskich natrafiły na mur nie do przebicia. Bardzo dobrze funkcjonowała obrona SRS-u Przemyśl. Poskutkowało to szybkim wyjściem na prowadzenie drużyny gości. Prym wiedli najbardziej doświadczeni Tomasz Mochocki oraz Paweł Stołowski. Gorzowianie natomiast większość trafień zaliczyli po skutecznie wykonanych rzutach karnych. Końcówka pierwszej połowy należała do drużyny z podkarpacia, która w ostatnich pięciu minut uzyskała przewagę aż pięciu bramek. Stalowcy schodzili jednak na przerwę ze stratą 4 bramek ponieważ w ostatniej akcji faulowany przy rzucie był Mariusz Kłak. Dawid Pietrzkiewicz pewnie wykonanym rzutem karnym ustanowił wynik do przerwy na 8:12 dla Orlen Upstream SRS Przemyśl.

Druga połowa to zupełnie inny obraz Stali. Gorzowianie wrócili bardzo pewni siebie. Rozpoczęli od bardzo dobrej gry w obronie oraz kontry którą na bramkę zamienił najmłodszy na boisku Rafał Renicki. Chwile potem kolejna kontra żółto-niebieskich i tym razem bramka Mateusza Stupińskiego. Swoje cuda w bramce znowu zaczął wyczyniać Krzysztof Nowicki, który zamurował gorzowską bramkę. Stal w 8 minut odrobiła straty z pierwszej połowy. W zdobywanie bramek dla Budnex Stali Gorzów włączyli się Michał Lemaniak oraz Michał Nieradko. Dzięki dobrej grze w ataku i defensywie drużyny gospodarzy spotkanie bardzo się wyrównało. Przez długi czas mecz toczył się bramka za bramkę. Nikt nie potrafił wypracować znaczącej przewagi. Nerwy też zaczęły robić swoje gdyż mecz wchodził już w decydującą fazę. Na 6 minut przed końcem gospodarze wychodzą na prowadzenie po dwóch ładnych akcjach wykończonych przez Mateusza Stupińskiego i Dawida Pietrzkiewicza. Nie był to jednak koniec emocji. Szybko na to odpowiedział Paweł Stołowski i na niespełna 3 minuty do końca był remis po 21. Wtedy w swoje ręce piłkę wziął rewelacyjny tego dnia Rafał Renicki i indywidualną akcją wywalczył rzut karny, który zamienił na bramkę Dawid Pietrzkiewicz. Aby emocji było więcej ostatnie 2 minuty gorzowianie grali w osłabieniu ponieważ na ławkę kar został odesłany Dominik Droździk. Obie drużyny walczyły o zwycięstwo do końca ale ostatecznie z tej gry nerwów to Stalowcy wyszli obronną ręką. 

źródło: stalgorzow.pl, foto: Dawid Lis, Sport Lisim Okiem: https://www.facebook.com/sportlisimokiem


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości