Wiadomości

Czytelnicy: Wandale za kierownicą zniszczyli naszą pracę

31 października 2021, 19:29
fot. czytelnik Tymon
Do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosili się mieszkańcy, którzy w ramach sąsiedzkiego wolontariatu zagospodarowali teren pomiędzy kamienicami przy ul. Dzieci Wrzesińskich, Jagiełły i Warszawskiej, ale świeżo posadzona trawa i rośliny, zostały zniszczone przez kierowców, którzy postanowili zaparkować tam swoje samochody. Mieszkańcy kamienic są oburzeni, bo kierowcom w zniszczeniu zieleni nie przeszkadzały nawet duże kamienie, które odsunęli na bok.

Mieszkańcy Gorzowa coraz chętniej realizują „Zielone mikroinicjatywy sąsiedzkie”, które są współfinansowane przez Urząd Miasta Gorzowa. Udział w projekcie postanowili wziąć również mieszkańcy wspólnot z ul. Dzieci Wrzesińskich, Jagiełły i Warszawskiej i zagospodarować teren pomiędzy kamienicami, który był regularnie rozjeżdżany przez kierowcą. Dlatego też gorzowianie postanowili zadbać o zieleń i posadzić nowe rośliny. 

Jednak świeże nasadzenia zostały zniszczone przez kierowców samochodów, którzy postanowili zaparkować w tym miejscu swoje auta. Nie przeszkodziły im w tym nawet sporych rozmiarów kamienie, które zostały po prostu przesunięte. O całej sprawie redakcja portalu gorzowianin.com została poinformowana przez czytelnika Tymona i czytelniczkę Izabelę. 

- Posadzone rośliny miały za zadanie nie tylko ożywić okolice, ale również zapobiec obsuwaniu się terenu przez parkujące u skraju skarpy na terenie trawnika samochody. Niestety dla wandali za kierownicą samochody, nie miały najmniejszego znaczenia świeże sadzonki, przygotowana ziemia oraz przyniesione przez sąsiadów ciężkie kamienie. W kilka godzin po ukończonych pracach, postanowili przetoczyć kamienie w dół skarpy do śmietników i zaparkować na świeżo posianej i przygotowanej ziemi – relacjonuje czytelnik Tymon.

- Kierowcy audi i forda zlekceważyli ciężką pracę i zaparkowali na świeżo zasadzonych sadzonkach, , a wszystkie kamienie, które uniemożliwiały parkowanie wrzucili do śmietnika. Jak bardzo trzeba być zdesperowanym aby robić coś takiego? Czy naprawdę wszędzie musimy rozstawiać płotki, kamienie i ogradzać teren by zachować odrobinę zieleni? Niestety, jak w tym przypadku, nawet to nie wystarcza, bo głupota i niedojrzałość emocjonalna niektórych mieszkańców miesza się z krótkowzrocznością i egoizmem – podkreśla oburzona czytelniczka Izabela.

Mieszkańcy kamienic żalą się również, że wezwana na miejsce policja nie zainteresowała się za bardzo sprawą. - Policjanci nie wysiadając z radiowozu dokonali oględzin, a następnie na oczach sąsiadów odjechali z miejsca zdarzenia, wykazując tym samym ile dla nich oznacza wolontaryjna praca sąsiedzka oraz fundusze pochodzące z podatków wszystkich gorzowian – żali się czytelniczka Izabela. - Czy naprawdę żyjemy już w społeczeństwie, w którym jawne chamstwo i idiotyzm nie zasługuje na potępienie, a wolontaryjna praca jest dowodem frajerstwa? - pyta się z kolei rozgoryczony czytelnik Tymon.

Jak podkreślają mieszkańcy, we wtorek 2 listopada na miejscu ma pojawić się urzędnik z gorzowskiego magistratu. Tego dnia odbędzie się również weryfikacja prac i zatwierdzenie prawidłowego wydania środków zgodnie z planem projektu. - Jestem ciekaw jak w tej sytuacji poprawność zostanie stwierdzona? Czy kierowcy aut mają świadomość zniszczeń których dokonali? Czy wiedzą, że pokazali przysłowiowy środkowy palec nie tylko mieszkańcom wspólnot mieszkaniowych, Urzędowi Miasta Gorzowa, ale i wszystkim obywatelom miasta Gorzowa Wlkp, z których podatków nasadzenia zostały zakupione? Czy tyle znaczy dla nich miejsce parkingowe? - opowiada czytelnik Tymon.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości