Kość kurczaka przebiła jelito 76-latka. Mężczyznę uratowali chirurdzy i da Vinci

24 czerwca 2021, 08:46
fot. WSzW
Chirurdzy z Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie już operują przy użyciu robota da Vinci. Za nimi już kilka pierwszych operacji z użyciem robota, które uratowały życie pacjentów. Wśród nich był 76-letni Stanisław, mieszkaniec Gorzowa, któremu kość kurczaka przebiła jelito. Kość została usunięta przez chirurgów przy pomocy robota da Vinci.

Uruchomienie technik robotycznych na oddziale chirurgicznym Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie zbiegło się w czasie z hospitalizacją 76-letniego Stanisława, mieszkańca Gorzowa, który jako jeden z pierwszych przekonał się o zaletach zabiegów z wykorzystaniem nowoczesnego robota chirurgicznego da Vinci.

- Z początku nie wiedziałem dlaczego tak boli – opowiada pacjent, który  trafił do szpitala kilka dni po tym, jak poczuł pierwsze bóle brzucha. Do lecznicy zgłosił się, gdy ból stał się nie do zniesienia. Niemal w ostatniej chwili. - Okazało się, że przyczyną tych problemów było ciało obce, które utkwiło w przewodzie pokarmowym. Najprawdopodobniej była to kość z kurczaka, którego jedliśmy na obiad. Stwarzała duże niebezpieczeństwo, bo przebiła jelito i niemal uszkodziła tętnicę biodrową – mówi pan Stanisław.

Lekarze zdecydowali się na zoperowanie mężczyzny przy użyciu robota chirurgicznego da Vinci. - Zabieg można było przeprowadzić tradycyjnie, tak jak robią to ośrodki, które nie mają takich jak my możliwości technicznych. Wówczas jednak operacja trwałaby dłużej, a pacjent miałby dużą bliznę na brzuchu. Dzięki da Vinci udało się tego uniknąć. Co więcej, przy operacji otwartej, w szpitalu spędziłby przynajmniej tydzień, dzięki zastosowaniu da Vinci już w trzeciej dobie po zabiegu wyszedł do domu – tłumaczy lek. Maciej Skrzypek, kierownik oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej z pododdziałem chirurgii naczyniowej w gorzowskim szpitalu.

Praca robota da Vinci opiera się na technice laparoskopowej, ale jest dużo bardziej zaawansowana.  Urządzenie optymalizuje ruchy chirurga i poprawia jego pole widzenia, choć sam robot nie przeprowadza operacji. Wykonując zabieg z zastosowaniem da Vinci lekarz -operator nie znajduje się bezpośrednio przy stole operacyjnym, ale steruje końcówkami robota za pomocą konsoli, która umożliwia wyświetlanie trójwymiarowego obrazu pola operacyjnego nawet w 16-krotnym powiększeniu.

- Wprowadzenie technik robotycznych do - niemal codziennej - pracy oddziału to istotny, można powiedzieć  moment w historii gorzowskiej chirurgii ogólnej i onkologicznej. Dwóch spośród nas ma kwalifikacje (potwierdzone egzaminem) do wykorzystywania robota chirurgicznego. Będzie on wykorzystywany głównie do zabiegów z zakresu nowotworów jelita grubego, ale jak widać robot świetnie sobie też radzi z innymi jednostkami chorobowymi – podkreśla Skrzypek.

W tym roku lekarze z gorzowskiego szpitala zamierzają przeprowadzić 100 - 150 operacji zużyciem robota chirurgicznego Da Vinci i realizowanie wysokospecjalistycznych świadczeń  głównie w obszarze nowotworów prostaty, jelita grubego oraz onkologicznej chirurgii ginekologicznej.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x