Mieszkańcy coraz częściej skarżą się na dziki biegające po mieście [film]

12 stycznia 2021, 11:19
fot. czytelnik Remigiusz
Nie ma dnia, aby na ulicach Gorzowa nie pojawiały się dziki. Zwierzęta czują się coraz swobodniej w mieście i można śmiało stwierdzić, że przyzwyczaiły się już do obecności ludzi i samochodów. W ostatnich tygodniach można je najczęściej spotkać przy ul. Piłsudskiego. Na obecność dzików zaczyna się skarżyć coraz większa liczba mieszkańców, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Dziki są sporym problemem w Gorzowie i miasto radzi sobie, jak może, aby zmniejszyć ich populację. Ze względu na ASF nie można prowadzić odłowu dzików, dlatego też jedynym rozwiązaniem jest ich odstrzał redukcyjny. Niestety odstrzału nie można przeprowadzać w terenie zabudowanym i dziki czują się coraz swobodniej biegając po ulicach Gorzowa. Spotkać można je już nie tylko w parkach, ale dziki pojawiają się na pasie zieleni pomiędzy jezdniami ul. Piłsudskiego, na placach zabaw i pod blokami m.in. przy ul. Czereśniowej, Kościuszki, Wróblewskiego, Szwoleżerów czy Ściegiennego. 

Gorzowianie podkreślają, że dziki robią się coraz bardziej zuchwałe biegając po mieście. Zdarzają się również przypadki, że dziki atakują ludzi i psy. - Dziki pojawiły się przy ul. Niepodległości. Jakaś masakra, bo atakują ludzi. Ja uciekłam razem z dziećmi, a za jezdnym panem ruszyły w pogoń. Podejrzewam, że one przychodzą do dębu, ponieważ jest tam pełno żołędzi i szukają pożywienia - opisuje czytelniczka Agnieszka. Bliskie spotkanie z dzikami miał również pan Remigiusz, który przysłał do naszej redakcji film. - Spotkałem je podczas spaceru z psem. Czas coś z nimi zrobić. Szły jeszcze kawałek za nami, były niecały metr ode mnie i psa. Dziki ignorują ludzi, ale na psy się rzucają – podkreśla pan Remigiusz. - Warto zająć się w końcu sprawą, ponieważ dziki biegają po parku 750-lecia, a tam bawi się bardzo dużo dzieci. Ostatnio dzieci lepiły bałwana, a koło nich pojawiły się dziki – opisuje czytelnik Mateusz.

Według szacunków urzędników, na terenie Gorzowa w 2020 roku mogło żyć nawet ponad 600 sztuk dzików – to trzykrotnie więcej niż jeszcze dwa lata temu. Wzrost ich liczebności spowodowany jest łatwiejszym dostępem do pokarmu w mieście oraz tym, że zwierzęta mają liczniejsze moty. Urzędnicy podkreślają, że przez cały 2020 rok na terenie Gorzowa prowadzona była akcja redukcji dzików. Firma uprawniona do prowadzenia odstrzału redukcyjnego zastrzeliła 139 zwierząt. Urzędnicy zapowiadają, że odstrzał redukcyjny dzików będzie prowadzony również przez cały 2021 rok.

- Decyzja co do odstrzału redukcyjnego na 2021 rok zostanie wydana w najbliższych dniach. Szacujemy, że odstrzał obejmie około 150 dzików. Ponadto cały czas będzie przeprowadzane przepłaszanie tych zwierząt z terenów zabudowanych. Do urzędu systematycznie wpływa duża liczba zgłoszeń, związanych z pojawianiem się dzików. Niewątpliwie z uwagi na znaczne rozmiary, zwierzęta wzbudzają poczucie zagrożenia, mimo że z natury nie są agresywne. To zwierzęta raczej płochliwe, ale szybko przyzwyczajają się do obecności ludzi, zwłaszcza jeśli są dokarmiane i często spotykają człowieka na swojej drodze. Dziki atakują tylko wtedy, gdy czują się zagrożone, sprowokowane lub ranne – opowiada Natalia Marcinkiewicz, dyrektor wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miasta Gorzowa.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x