Wiadomości

Gorzów: Atak agresywnych owczarków. Rozszarpały yorka i pogryzły kundelka oraz jego właściciela

3 stycznia 2021, 12:42
fot. archiwum
W sobotnie popołudnie dwa owczarki niemieckie, które biegały bez smyczy i kagańca, zaatakowały yorka, którego prowadziła na smyczy 10-letnia dziewczynka. Niestety york został rozszarpany przez agresywne psy. Następnie owczarki pogryzły kundelka i mężczyznę, który wyszedł z nim na spacer. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie 2 stycznia po godz. 14 przy ul. Kwiatowej na gorzowskim Zawarciu. W rejonie wałów biegały dwa owczarki niemieckie bez smyczy i kagańców. W pobliżu nie było również właściciela psów.

W pewnym momencie owczarki niemieckie zaatakowały yorka, którego na smyczy prowadziła 10-letnia dziewczynka. Mały york nie miał szans z dużymi psami, przez które został rozszarpany. Dziecko uciekło z płaczem i poprosiło o pomoc osoby znajdujące się w pobliżu. Na szczęście dziewczynce nic się nie stało. Owczarki zaatakowały również drugiego psa, który został dotkliwie pogryziony. Właściciel czworonoga próbował bronić swojego kundelka przed owczarkami, ale sam również został pogryziony.

- Jestem właścicielka Fliki, pieska kundelka która walczy o życie w klinice Kurosza po ataku dwóch owczarków niemieckich, a raczej zabójców. York nie żyje, a świadkiem była 10 letnia dziewczynka która przeżywa traumę. Natomiast mój mąż na pogryziona rękę. Ale teraz najważniejsza jest nasza Flika, pies który został 7 lat temu adoptowany ze schroniska - opowiada pani Ewa, właścicielka pogryzionego psa.

Na miejsce została wezwana policja oraz miejski łowczy. Służbom udało się złapać jednego owczarka, natomiast drugi uciekł. Wiadomo już, że obecnie oba psy przebywają już pod opieką właścicieli.

- Udało nam się dotrzeć do właścicielki owczarków niemieckich. Prowadzimy w tej sprawie postępowanie pod kątem artykułu 77 kodeksu wykroczeń, który dotyczy niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Właścicielka psów zostanie przesłuchana w poniedziałek. Ta sprawa na pewno nie zakończy się wystawieniem mandatu, ale zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu – komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości