Wiadomości

Most w Świerkocinie zamknięty nawet na pół roku

9 grudnia 2020, 10:02
Mieszkańców gminy Witnica oraz Krzeszyce czekają bardzo trudne miesiące. Wszystko przez to, że jedyny w pobliżu most na rzece Warcie ma zostać zamknięty nawet na pół roku. Podczas prac remontowych okazało się, że konstrukcja jest w bardzo złym stanie i potrzeba gruntownej przebudowy. To oznacza, że na czas zamknięcia mostu, mieszkańcy pobliskich miejscowości będą musieli korzystać z objazdu, który wynosi 60 km w jedną stronę.

Od września trwają prace przy remoncie mostu na rzece Warcie w miejscowości Świerkocin w ciągu drogi wojewódzkiej nr 131. Początkowo roboty miały dotyczyć tylko wymiany zniszczonej nawierzchni asfaltowej i odbywać się przy zachowaniu ruchu wahadłowego. Jednak podczas prac okazało się, że most jest w bardzo złym stanie, a dokładnie tzw. płyta pomostowa, która wymaga wymiany. Dlatego też Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze podjął decyzję, że most zostanie całkowicie zamknięty, nawet na pół roku.

- Inwestycja nie będzie mogła być kontynuowana z utrzymaniem ruchu kołowego na moście. Objazd zostanie wyznaczony i oznakowany zgodnie z obowiązującymi przepisami. Zarząd dróg wojewódzkich informuje, że jest prowadzona korespondencja z powiatem gorzowskim w sprawie wznowienia przeprawy promowej Kłopotowo-Witnica. Należy jednak pamiętać, że przeprawa promowa należy do bardzo wrażliwego pod względem bezpieczeństwa elementu infrastruktury transportu rzecznego, a ich funkcjonowanie zależy od wielu czynników – tłumaczy Grzegorz Szulc, zastępca dyrektora ds. zarządzania drogami i mostami z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze.

Zamknięcie mostu na Warcie w Świerkocinie to bardzo zła wiadomość dla mieszkańców okolicznych miejscowości, zarówno tych należących do gminy Witnica w powiecie gorzowskim oraz do sąsiedniej gminy Krzeszyce w powiecie sulęcińskim. Brak przejazdu oznacza, że mieszkańcy będą musieli korzystać z objazdu wynoszącego aż 60 km w jedną stronę. Mieszkańcy protestują przeciwko zamknięciu przejazdu.

- W przypadku, kiedy dojdzie do zamknięcia mostu, mieszkańcy pracujący np. w Witnicy będą musieli jechać przez Krzeszyce i Gorzów, a to oznacza nadrobienie 60 km tylko w jedną stronę. Będą to nie tylko dodatkowe koszty, ale również strata czasu – podkreśla Maksym Jasinowski, mieszkaniec wsi Studzionka.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości podkreślają, że próbowali negocjować z zarządem dróg wojewódzkich, ale bezskutecznie. Urzędnicy nie zaproponowali żadnego rozsądnego rozwiązania, a jedynie możliwość przejścia przez most pieszo. - Co zrobią mieszkańcy, którzy są rolnikami? Jak mają przepędzić krowy i przejechać traktorem. Teraz mamy sezon grzewczy. Jeżeli coś się stanie, to karetka czy straż pożarna też będzie musiała pokonać dodatkowe 60 kilometrów i końcu może dojść do tragedii – podkreśla pan Maksym.

Całkowite zamknięcie mostu nastąpi najprawdopodobniej w styczniu, a roboty potrwają aż do czerwca. Dlatego też mieszkańcy gminy Witnica i Krzeszyce planują blokadę mostu i nie wpuszczenie dla plac budowy wykonawcy robót.

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości