Wojewoda: Dajemy radę z pandemią

12 listopada 2020, 15:40
fot. Marcin Kluwak
Nie milkną echa sprawy dotyczącej pomocy dla szpitali covidowych, którą województwo lubuskie miałoby otrzymać od strony niemieckiej. O dostawę leku remdesivir, butli z tlenem i testów kasetkowych zwróciła się do premierów Brandenburgii i Saksonii, marszałek województwa lubuskiego. Po raz kolejny głos w tej sprawie zabiera wojewoda lubuski, który podkreśla, że działania pani marszałek mają pokazać, że w województwie panuje zagrożenie i chaos, a nic takiego się nie dzieje.

W ubiegłym tygodniu marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak zwróciła się do premierów Brandenburgii i Saksonii, czyli regionów partnerskich z prośbą o wsparcie. Jak tłumaczyła marszałek Polak, w lubuskich szpitalach brakuje leku remdesivir, butli z tlenem oraz testów kasetkowych. Dlatego też uznała, że skorzysta z pomocy partnerów, tym bardziej, że sytuacja związana z koronawirusem jest trudna do opanowania. Premierzy niemieckich landów od razu odpowiedzieli na apel marszałek Polak i zapewnili, że przekażą województwu lubuskiemu niezbędne wsparcie. Jednak w jakiej ilości i kiedy dokładnie zostaną przekazane leki, testy i butle z tlenem, tego póki co nie wiadomo.

Po raz kolejny głos w tej sprawie postanowił zabrać wojewoda lubuski, który uważa apel o pomoc za całkowicie bezzasadny. - Z przykrością to mówię, ale pani marszałek chce się wpisać w działania opozycji, która chce w ten sposób pokazać zagrożenie bezpieczeństwa mieszkańców województwa lubuskiego czy panujący chaos. Jednak u nas nic takiego się nie dzieje. Wczoraj pomimo święta, nasza pani dyrektor wydziału zdrowia miała telekonferencję ze wszystkimi prezesami szpitali w regionie. Pytała o potrzeby, o to co brakuje szpitalom na ten moment. Żadna lecznica nie zgłosiła potrzeby dodatkowych respiratorów czy braku tlenu. Zgłaszali jeden problem, brak kadry medycznej. Jeżeli chodzi o lek remdesivir, to jest lekiem do decyzji lekarzy i nie może być zawsze stosowany. Tym zajmuje się nasza konsultant wojewódzka, która zbiera zamówienia od szpitali. Taka dostawa będzie w przyszłym tygodniu - mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Władysław Dajczak, wojewoda lubuski.

W czwartek 12 listopada potwierdzono 688 zakażeń i 14 zgonów w całym województwie lubuskim. Na ten moment zajęte są 693 łóżka z 1096 dostępnych i 45 respiratorów z 60 dostępnych. Jak podkreśla wojewoda, poziom zakażeń w regionie zaczyna się stabilizować. Natomiast w najbliższych dniach do szpitali covidowych trafi kolejne 45 respiratorów, 60 kardiomonitorów oraz 25 palet sprzętu ochronnego.

- My naprawdę doskonale sobie radzimy z pandemią. Dlatego nie widzę potrzeby pomocy ze strony Niemiec. Tym bardziej, że oni też mają swoje problemy z którymi muszą sobie radzić. Szykujemy szpital tymczasowy w Zielonej Górze, który będzie miał 170 łóżek, w tym 20 respiratorowych, więc musimy jedynie zabezpieczyć kadrę medyczną – podkreśla wojewoda Dajczak.

Więcej historii z regionu lubuskiego na: Lubuskie24.pl - najprawdopodobniej najlepszy portal w regionie


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x