Problemy kadrowe w szpitalach. Medycy wrócą skuszeni wyższymi zarobkami?

12 listopada 2020, 12:06
fot. gorzowianin.com
W niemal każdym szpitalu covidowym na terenie województwa lubuskiego brakuje kadry medycznej. Dlatego też placówki szukają wolontariuszy do pomocy. Zdaniem wojewody lubuskiego Władysława Dajczaka, problem rozwiązałby powrót do polskich szpitali lekarzy i pielęgniarek, którzy na co dzień pracują w przygranicznych miejscowościach, ale po niemieckiej stronie.

Wysoka liczba zakażeń koronawirusem i brak sprzętu to nie jedyny problem z jakim borykają się szpitale w województwie lubuskim, ale również w całej Polsce. Największym problemem są braki w kadrze medycznej w niemal każdej placówce covidowej na terenie województwa. Część lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych jest wyłączonych z pracy z powodu zakażenia koronawirusem lub kwarantanny, a niektórzy nie chcą się podejmować pracy w szpitalach zakaźnych.

Zdaniem wojewody lubuskiego jest wyjście z tej sytuacji. - Wielu naszych lekarzy i pielęgniarek, którzy mieszkają w miejscowościach przygranicznych pracują w szpitalach i przychodniach do stronie niemieckiej. Gdyby zdecydowali się do nas wrócić i pracować w polskich placówkach, wówczas mielibyśmy rozwiązany problem z brakiem kadry w naszych szpitalach. Tym bardziej po tym, jak rząd zdecydował podnieść poziom zarobków medyków pracujących w szpitalach zakaźnych i obecnie jest on taki sam jak w niemieckich szpitalach – mówi Władysław Dajczak, wojewoda lubuski.

Takie rozwiązanie wybierają m.in. mieszkańcy Słubic, którzy podejmują się pracy we Frankfurcie nad Odrą czy też mieszkańcy Gubina, którzy pracują w Guben. Powód? Wyższa pensja po stronie niemieckiej za taką samą pracę, jaką wykonywaliby w Polsce. Dlatego też według wojewody lubuskiego wyrównanie poziomu zarobków może być powodem do powrotu do kraju.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x