Dyrektor doniósł na uczniów, a burmistrz na dyrektora za udział w protestach

5 listopada 2020, 19:14, red
fot. archiwum
Posłanka Lewicy przeprowadziła kontrolę w Lubuskim Kuratorium Oświaty w Gorzowie w związku ze skargami dyrektorów szkół i nauczycieli, na zapowiedź ministerstwa edukacji w sprawie wyciągania od nich konsekwencji z udział w manifestacjach. Jak się okazało, do kuratorium trafiły dwa donosy w sprawie uczestniczenia w protestach. Jeden od dyrektora liceum z Zielonej Góry, który doniósł na swoich uczniów, a drugi od burmistrza Dobiegniewa, który doniósł na dyrektorkę szkoły.

W ostatnich dniach w całej Polsce oraz w województwie odbywały się protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Brały w nich udział tłumy młodych ludzi, ale nie tylko. W związku z tym, ministerstwo edukacji poinformowało, że będzie „wyciągało konsekwencje przewidziane prawem wobec nauczycieli uczestniczących w protestach”.

- W związku z otrzymanymi skargami od lubuskich nauczycieli i dyrektorów szkół dotyczącymi łamania ich konstytucyjnego prawa do prywatności, wolności przekonań oraz ich wyrażania podczas pokojowych manifestacji w czasie wolnym od pracy, zdecydowałam się przeprowadzić kontrolę w Lubuskim Kuratorium Oświaty w Gorzowie – opowiada Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy.

Wyniki kontroli, które przeprowadziła posłanka są zaskakujące. Jak się okazało, tylko jeden dyrektor szkoły doniósł na swoich uczniów i zapowiedział, że wyciągnie wobec nich konsekwencje z udział w manifestacjach. - To Zbigniew Kościk, dyrektor III Liceum Ogólnokształcące im. prof. T. Kotarbińskiego w Zielonej Górze, a jednocześnie radny sejmiku województwa lubuskiego z ramienia Prawo i Sprawiedliwość. Tak się zastanawiam, skąd dyrektor szkoły wiedział, że uczniowie wieczorową porą wyszli na spacer. Prowadził czynności operacyjne, czy fejsika przeglądał? I w jaki sposób połączył nieobecność na porannych zajęciach zdalnych z wieczornymi spacerami, skoro za manifestowanie chce karać? - komentuje posłanka Kucharska-Dziedzic.

Jak się również okazało, tylko jeden samorządowiec doniósł na dyrektorkę szkoły, że ta wzięła udział w popołudniowej manifestacji, która odbyła się w mieście. - To Sylwia Łaźniewska, burmistrz Dobiegniewa, która jednocześnie odbyła rozmowę z osobą, na którą doniosła, czyli dyrektorką szkoły. Natomiast pani Ewa Rawa, lubuska kurator oświaty podjęła, jak to określiła „czynności wyjaśniające” i jak pisze w liście do ministra Przemysława Czarnka „przeprowadziłam rozmowę z [...], zażądałam, aby w formie pisemnej wyjaśniła okoliczności swojego udziału w manifestacji [...], przeprowadziłam szereg rozmów telefonicznych m.in. z przedstawicielami samorządu lokalnego oraz zweryfikowałam wpisy i materiały filmowe umieszczone na portalach społecznościowych, dotyczące demonstracji, w której uczestniczyła pani [...]”. Jednocześnie pani kurator zapewniła pana ministra Czarnka, że ma „zamiar reagować szybko i stanowczo na wszelkie sygnały świadczące o niewłaściwych zachowaniach nauczycieli” - opowiada posłanka Lewicy.

Jak czytamy w piśmie z przeprowadzonej kontroli, po rozmowie kuratora oświaty i burmistrza Dobiegniewa z dyrektorką szkoły, kobieta nie wzięła udziału w kolejnych protestach. Dyrektorka szkoły tłumaczyła, że nie miała ze sobą żadnych transparentów z wulgaryzmami, ani hasłami przeciwko rządzącym. Ponadto nie wykrzykiwała żadnych haseł, nie agitowała do udziału w protestach ani nauczycieli, ani uczniów. Podkreślała, że brała udział w protestach jako obywatel i kobieta, która ma prawo do wyrażania własnych poglądów.

Lubuskie24.pl - najprawdopodobniej najlepszy portal w regionie


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości