Brakuje miejsc dla pacjentów zakażonych koronawirusem oraz rąk do pracy

26 października 2020, 16:00
fot. Anna Kluwak
Sytuacja w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim jest naprawdę trudna. Nie dość, że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zaczyna brakować miejsca dla pacjentów i hala wjazdowa dla karetek została zamieniona w tymczasowy oddział, to pojawia się coraz więcej zakażeń COVID-19 wśród personelu. Na ten moment z powodu koronawirusa wyłączonych z pracy jest 98 osób, w tym 17 lekarzy i 48 pielęgniarek.

Z dnia na dzień przybywa osób zakażonych koronawirusem w Gorzowie i powiecie gorzowskim. Tylko w poniedziałek 26 października potwierdzono aż 129 przypadków zakażenia COVID-19 w Gorzowie oraz 45 w powiecie gorzowskim. Wśród nich są również pracownicy Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie. Według najnowszych danych przekazanych przez szpital, wyłączonych z pracy jest aż 98 osób z personelu medycznego.

- Na ten moment wśród tych 98 osób jest 17 lekarzy, 48 pielęgniarek, 3 ratowników medycznych. To wyłączenie z pracy jest spowodowane zakażeniem koronawirusem lub kwarantanną – komentuje Agnieszka Wiśniewska, rzecznik prasowy Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie. Sytuacja nie wygląda lepiej, jeżeli chodzi o pacjentów z koronawirusem. W poniedziałek 26 października w gorzowskim szpitalu przebywało 141 pacjentów zakażonych COVID-19, w tym 10 osób podłączonych do respiratora.

Z uwagi na sporą liczbę pacjentów, zaczyna brakować miejsca nie tylko na oddziale zakaźnym, ale również na gorzowskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie przyjmowane są obecnie osoby z podejrzeniem koronawirusa lub z potwierdzonym wynikiem na COVID-19. Dlatego też szpital był zmuszony przekształcić halę wjazdową dla karetek na SOR na tymczasowy oddział. Zostały w niej ustawione łóżka oraz fotele dla pacjentów. W krytycznym momencie znajdowało się tam kilkanaście osób, które były otoczone fachową opieką. Natomiast obecnie przebywa tam kilku pacjentów.

- Brakuje nam miejsca, ponieważ pacjenci są przywożeni z innych szpitali, gdzie nie są przyjmowani. Szukamy różnych rozwiązań, ale sytuacja w weekend była taka, że nawet te miejsca rezerwowe były do maksimum wykorzystane. Stąd też rozwiązanie tymczasowe z umieszczeniem pacjentów w wiacie dla karetek – tłumaczy Wiśniewska.

Nie wiadomo jak długo potrwa ta sytuacja. Szpital pracuje nad tym, aby znaleźć wyjście i nie trzymać pacjentów w hali dla karetek, chociaż ta jest ogrzewana, ma klimatyzację i monitoring.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x