Nie chciał założyć maseczki. Został zwolniony ze szpitala

14 października 2020, 11:15
fot. archiwum
Jeden z pracowników gorzowskiego szpitala napisał, że trwa nagonka na personel bez maseczek i właśnie został zwolniony. Jak się okazało, mężczyzna faktycznie został zwolniony, ale nie tylko za brak maseczki, ale również za agresywne zachowanie.

W miniony piątek na jednej z gorzowskich grup na facebooku został umieszczony wpis o tym, zarząd Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego zwalnia pracowników za brak maseczek. - W szpitalu na Dekerta trwa nagonka na personel bez maseczek. Posypały się zwolnienia. Wiem co mówię, ponieważ dzisiaj zostałem zwolniony z pracy. Prezes lekką ręką podpisuje wypowiedzenia bez żadnych tłumaczeń. Miejcie się na baczności! - napisał mężczyzna.

Jak się okazało, mężczyzna rzeczywiście został zwolniony przez władze szpitala, ale okoliczności w jakich stracił pracę były zupełnie inne. - Jeden z pracowników nie miał założonej maseczki na terenie szpitala. Kiedy pani z naszego sanepidu zwróciła mu uwagę stał się agresywny i wulgarny. Powiedział, że nie ma zamiaru nosić maseczki. To jest szpital, tutaj musimy przestrzegać reżimu sanitarnego. Został zwolniony nie tylko za brak maseczki, ale za agresywne i niegrzeczne odpowiedzi w stosunku do naszych służb – tłumaczy Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

Wiceprezes podkreśla, że zazwyczaj jak ktoś nie ma odpowiednio założonej maseczki, to jest mu zwracana uwaga i od razu pracownik prawidłowo zasłania usta i nos. W tym przypadku było jednak inaczej, a szpital nie mógł tolerować takiego zachowania swojego pracownika. Co istotne, nie był to pracownik tzw. "białego personelu".

AKTUALIZACJA

Zwolniony pracownik odezwał się w komentarzach na facebookowym profilu gorzowianin.com i przedstawił wersję zdarzeń ze swojej strony.

- Owszem, byłem agresywny i wulgarny, ponieważ z tymi paniami nie da się porozmawiać na spokojnie. To one pierwsze były wobec mnie agresywne i nawet nie chciały mnie wysłuchać. Tłumaczyłem, że jestem magazynierem i pracuję na magazynie medycznym w którym nie ma okien i żadnej wentylacji, a wyjście na korytarz koło magazynu (gdzie zostałem spisany) jest jedyną szansą na dotlenienie się i od razu mam zakładać maseczkę czy przyłbicę? Z przepisów wynika, że nie powinienem pracować w takich warunkach dłużej niż 2h, a pracowałem 8h. Zapytałem Panią z BHP kto dopuścił ten magazyn do użytku to wykręcała się od odpowiedzi i tylko rzekła, że przecież niedługo przenoszą magazyn medyczny w nowe miejsce w którym będzie wentylacja... Nie mam więcej pytań... Poza tym te przenosiny to już miały być ponoć we wrześniu! Moja koleżanka z pracy nawet bez maseczki była niedotleniona na tym magazynie, a co dopiero w maseczce! Ja również miałem oznaki niedotlenienia, czułem ciągłe znużenie i suchość w gardle. Rozumiem, że regulamin itd., ale nie można mierzyć wszystkich jedną miarką! Trzeba na spokojnie wysłuchać drugiego człowieka! - opisuje pan Adrian.

Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x