Bawili się na weselu. Ktoś ukradł ich koperty

14 września 2020, 12:35, ak
fot. Anna Kluwak
Strażak z OSP Witnica w minioną sobotę brał ślub. Kiedy młodzi bawili się na weselu, w tym czasie ktoś okradł ich dom. Zginęły koperty z pieniędzmi oraz oszczędności i biżuteria. Sprawa została zgłoszona na policję. Okazało się, że kradzieży dokonał 66-letni mężczyzna.

Przemysław Fabjańczuk to na co dzień strażak ochotnik z OSP Witnica, który pomaga innym ludziom. W sobotę 12 września brał ślub ze swoją ukochaną Kamilą w kościele w Witnicy, a następnie z obstawą straży pożarnej, młoda para pojechała na salę weselną.

Impreza trwała do około godz. 2 w nocy w niedzielę 13 września, kiedy młodzi pojechali do domu po pieniądze, aby zapłacić za dj’a. Kiedy pan Przemek razem ze swoją żoną Kamilą dotarli do mieszkania, okazało się, że ktoś się włamał do ich domu i ukradł wszystkie koperty z pieniędzmi od gości oraz oszczędności i złotą biżuterię.

- Kiedy dotarliśmy do domu, zobaczyłem że drzwi są zamknięte od środka, a okno w łazience otwarte. Nie wchodziliśmy do domu, bo baliśmy się że możemy zostać zaatakowani przez złodzieja, wróciliśmy więc na salę i poprosiliśmy rodziców, aby wezwali policję. Kiedy weszliśmy do domu, okazało się, że ktoś się do nas włamał i ukradł wszystkie koperty z życzeniami i pieniędzmi od gości, które były schowane w specjalnym kuferku oraz nasze oszczędności i złotą biżuterię po dziadkach – opowiada Przemysław Fabjańczuk, pan młody, strażak OSP Witnica.

Mężczyzna wraz ze swoją żoną jest załamany. Nie spodziewał się, że najpiękniejszy dzień w jego życiu tak się zakończy. Młodzi przyznają, że świadek odwiózł skrzynkę z kopertami i pieniędzmi do domu, bo tam według nich było najbezpieczniej. - Zamiast zabawy do białego rana, wesele skończyło się o godz. 2 w nocy płaczem i nerwami. Brak mi słów, aby opowiedzieć co czujemy z Kamilą. Boli mnie najbardziej to, że pomagam ludziom jako strażak ochotnik, a sam zostałem potraktowany w ten sposób, w dzień mojego ślubu – podkreśla pan Przemysław.

Młodzi zostali dosłownie z niczym, a jak to młoda para, ma po weselu sporo zobowiązań – przede wszystkim opłacenie m.in. sali, dj’a czy cateringu. Dlatego też znajomi państwa Fabijańczyk ruszyli z pomocą i założyli zrzutkę dla nowożeńców, którzy zostali bez grosza. Zrzutkę założyła Magdalena Świstel, przyjaciółka pana Przemka, a zarazem świadkowa pani Kamili.

- Sama brałam dwa tygodnie temu ślub, dlatego nie potrafię sobie wyobrazić co musi czuć Przemek z Kamilą. Brak mi słów na podłość ludzką. Młodzi zostali bez grosza, dlatego liczy się każda pomoc – podkreśla Magdalena Świstel.

TUTAJ ZNAJDUJE SIĘ ZRZUTKA DLA MŁODYCH. Liczy się każda złotówka. Cel to 30 tys. zł.

- Funkcjonariusze zabezpieczyli niezbędne ślady, które mogły przyczynić się do zatrzymania podejrzanego. Na miejscu pracował także przewodnik z psem tropiącym i grupa dochodzeniowo-śledcza. Przekazane przez świadka informacje pozwoliły na szybkie dotarcie do podejrzanego, który prawdopodobnie obserwował osoby przewożące ślubne prezenty. Skradzionych zostało kilkanaście tysięcy złotych – opowiada Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Policjantom udało się zatrzymać 66-letniego mężczyznę w miejscu jego zamieszkania. Okazało się, że mężczyzna miał już w przeszłości zarzuty za włamania. Funkcjonariusze odzyskali skradzioną biżuterię i część gotówki. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli broń gazową, na którą mężczyzna nie miał zezwolenia.

66-latek usłyszy najprawdopodobniej zarzuty kradzieży z włamaniem i posiadanie broni bez zezwolenia. Grozi mu do 10 lat więzienia.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x