Tradycyjnie co roku w kwietniu, miasto Gorzów przeprowadzało opryski przeciw meszkom i komarom wzdłuż Kłodawki czy rzeczki Srebrna. Jednak w tym roku władze Gorzowa zrezygnowały z oprysków, a 10 tys. zł przeznaczyło na pomoc przedsiębiorcom. Wszystko przez kryzys i pandemię koronawirusa.
Teraz dopiero wszyscy zaczynają odczuwać skutki braku oprysków. Do portalu gorzowianin.com zgłaszają się mieszkańcy, którzy skarżą się na chmary komarów. - Przez brak oprysków, gorzowian zjadają komary. To co się dzieje w godz. od 17 do 23 to jest jakaś masakra – podkreśla czytelniczka Marta. -Dlaczego nie było oprysków? Przez komary nie da się wysiedzieć na działce – pisze czytelnik Ambroży.
Jak się okazuje, problem z komarami ma nie tylko Gorzów, ale również Zielona Góra. Tam również mieszkańcy skarżą się, że komary są naprawdę uciążliwe i nie da się spokojnie przebywać na świeżym powietrzu, bez pogryzienia. Jednak władze Zielonej Góry postanowiły przeprowadzić opryski aż w 150 lokalizacjach, w tym na placach zabaw czy parkach.
Dlatego też portal gorzowianin.com zwrócił się do gorzowskiego magistratu z pytaniem czy Gorzów pójdzie śladami Zielonej Góry i przeprowadzi w najbliższym czasie opryski przeciw komarom.
Jak się okazało, nic z tego. - W Gorzowie nie są planowane opryski na komary - komentuje krótko Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa. Dlatego warto zaopatrzyć się samemu w spray przeciw komarom podczas wypoczynku na działce lub wieczornego spaceru nad rzeką.
|
Trasa koncertowa promująca najnowszą płytę Ankh - Z Wiatrem
20 lutego 2026
kup bilet |
|
Varius Manx & Kasia Stankiewicz 90'/35
26 stycznia 2026
kup bilet |
|
International Grand Ballet
1 lutego 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |