Zuchwała kradzież roślin, które posadzili mieszkańcy

9 lipca 2020, 12:29, red
fot. Moja BoraBora
W miniony weekend ktoś ukradł rośliny ze skwerku, które mieszkańcy z ul. Bora-Komorowskiego posadzili przed swoim blokiem. Zostało skradzione dosłownie wszystko, co zostało posadzone - hortensja, lawenda, zwykły iglak czy nawet grusza. Informacja o kradzieży roślin poruszyła gorzowian, którzy zaczęli oddawać swoje kwiaty, aby te mogły zostać na nowo zasadzone przed blokiem.

Mieszkańcy z bloku przy ul. Bora-Komorowskiego, którzy mieli dość parkujących samochodów na trawniku, postanowili zadbać o ten kawałek ziemi i zaczęli tam sadzić rośliny. Na skwerze pojawiła się lawenda, hortensja, iglaki oraz grusza. Swoje kwiatki miała również 5-letnia dziewczynka, która codziennie podlewała rośliny. Jednak w miniony weekend ktoś bezczelnie ukradł wszystko co zostało posadzone. Nie zostawił dosłownie nic. Wykopana została nawet grusza. Informacja o kradzieży pojawiła się w sobotni wieczór 4 lipca. 

- Najbardziej chyba żal rezolutnej pięciolatki, która codziennie maszerowała podlewać kwiatki… Do listy pytań na które ciężko rodzicom znaleźć odpowiedź dołączamy: Kto zabrał moje kwiatki? Gdzie się podziała hortensja? I grusza? Dlaczego tu i tu, i tu są tylko dziury? Można snuć teorie spiskowe, że ośmieliliśmy się najpierw zwracać uwagę, a potem ogrodzić i zacząć zagospodarowywać święte miejsca parkingowe na resztce trawnika. Że zbyt dużo było pozytywnych wiadomości i komuś zaczęło to przeszkadzać. Że moje jest tylko w moim ogródku/na mojej działce, a wspólne to niczyje i można sobie załatwić, przecież nie ukraść bo kradną inni – czytamy na facebookowym profilu Moja BoraBora, który prowadzi jeden z mieszkańców ul. Bora-Komorowskiego.

Dlatego też mieszkańcy wystosowali apel do gorzowian o podarowanie zbędnych roślin lub bezpośrednie zasadzenie kwiatków na przygotowanej ziemi. Jak się okazało, odzew gorzowian był większy, niż spodziewali się mieszkańcy ul. Bora-Komorowskiego.

- Już pierwszego dnia po informacji o zuchwałej kradzieży roślin pojawiły się nowe kwiatki od anonimowych darczyńców. Przez ostatnie dwa dni nie nadążaliśmy z sadzeniem. Dwa szybkie komentarze pięciolatki "Ile mamy kwiatków!" oraz "Możemy mieć więcej w naszym ogródku!?" pokazują właściwą perspektywę i potrzebę edukacji od przedszkola – informuje w swoim poście Moje BoraBora.

Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x