Antyaborcyjna furgonetka zamalowana

11 maja 2020, 17:07, mk
Trzy miesiące temu, na parkingu pod gorzowskim szpitalem pojawiła się nietypowa ciężarówka. Na furgonetce były zdjęcia płodów po aborcji oraz napisy takie jak „W gorzowskim szpitalu wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone". W poniedziałkowe popołudnie, drastyczne zdjęcia zostały zamalowane.

Wiele osób oburzonych było faktem, że taka furgonetka stanęła tuż przy chodniku, którym codziennie przechodzi mnóstwo osób, w tym rodziców z małymi dziećmi. - Uważam, że na pewno nie powinno to być przed szpitalem, ani przed żadnym miejscem, gdzie przede wszystkim są dzieci, bo żadne dziecko nie powinno widzieć takich rzeczy — mówi w wywiadzie telewizyjnym pani Magdalena.

Sprawą furgonetki zajął się gorzowski sąd. 3 marca 2020 roku zapadł wyrok. Właściciela ciężarówki ukarano grzywną w wysokości 1000 złotych. Sąd Rejonowy w Gorzowie uznał, że umieszczonymi na volkswagenie banerami, jej właściciel wywołał zgorszenie i zakłócił porządek publiczny. Dwa dni po ogłoszeniu wyroku, w jednym z wywiadów, właściciel zapowiadał, że furgonetki nie usunie.

Oburzeni mieszkańcy wzięli więc sprawy w swoje ręce. W poniedziałkowe popołudnie 11 maja, wizerunek płodów po aborcji został zamalowany srebrną farbą. Zrobił to Staszek Czerczak z fundacji Codex. Wszystko to przebiegało pod czujnym okiem prawnika — mecenasa Jerzego Synowca. Jak dowiedział się portal gorzowianin.com, zamalowane zostały tylko obrazy przedstawiające płody po aborcji. Nie zostały zamalowane żadne inne symbole.

- Jeśli organy państwa do tego powołane nie reagują na bezprawie, to sprawy w swoje ręce musi wziąć zwykły obywatel. Zamalowanie banneru wywołującego zgorszenie publiczne było więc konieczne - napisał na swoim profilu Staszek Czerczak.

Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości