Wszystko działo się w środę 6 maja na gorzowskim Manhattanie. Przed jednym z bloków przy ul. Obrońców Pokoju były porozrzucane elementy wyposażenia mieszkania oraz przedmioty osobiste. Według relacji sąsiadów miała dokonać tego 63-letnia mieszkanka bloku. Na miejsce została wysłana policja i straż pożarna.
Kiedy policjanci zapukali do drzwi pod wskazanym adresem nikt jednak nie otwierał. Natomiast z mieszkania dobiegały krzyki kobiety. 63-latka wyszła na balkon krzycząc, że wyskoczy.
- Trzeba było szybko działać, ponieważ sytuacja była dynamiczna. Dlatego też sierż. sztab. Dawid Markowski szybko i profesjonalnie przeszedł po barierce balkonowej z innego mieszkania na balkon kobiety, kiedy ta już przechodziła przez barierkę chcąc skoczyć. Policjant w ostatniej chwili powstrzymał 63-latkę i uniknął tragedii – opowiada Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Kobiecie została udzielona specjalistyczna pomoc medyczna. 63-latka trafiła do szpitala psychiatrycznego na obserwację.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo