W piątek 1 maja po godz. 17 pani Ola wraz z koleżanką szła ul. Mickiewicza w Bogdańcu i w pewnym momencie usłyszała skomlenie psa w rzeczce Bogdanka. Pies został prawdopodobnie potrącony i nie mógł się sam wydostać z rowu. Panie od razu powiadomiły o całym zdarzeniu naczelnika OSP Bogdaniec.
- Nasz naczelnik od razu zareagował i postawił na nogi służby weterynarii i nasze OSP. Piesek został bezpiecznie wyciągnięty i przekazany weterynarzowi. A wszytko dzięki zgłoszeniu pani Oli. Świetna robota dziewczyny – opowiadają strażacy z OSP Bogdaniec.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo