Bezcenna pomoc dla gorzowskiego pogotowia

26 marca 2020, 14:50, red
fot. Julita Wites
W czwartek do stacji pogotowia przy ul. Kazimierza Wielkiego w Gorzowie trafiły kartony pełne środków ochrony osobistej i środków dezynfekujących. To wszystko w ramach odpowiedzi ludzi dobrej woli na apel ratowników medycznych, którzy prosili o pomoc w obliczu walki z koronawirusem.

W mediach społecznościowych pojawił się apel o pomoc jednego z gorzowskich ratowników medycznych. W obliczu walki z koronawirusem, medykom zaczyna brakować podstawowych środków ochrony osobistej, a to właśnie oni mają bezpośredni kontakt z osobami u których podejrzewa się zakażenie wirusem.

- Nazywam się Krzysztof Kazimierczak, od ponad 5 lat pracuję jako ratownik medyczny. Od ponad 5 lat patrzę, pomagam i ratuję osoby w potrzebie. Niejednokrotnie widziałem ludzkie cierpienie. Niejednokrotnie ludzie prosili mnie i moich kolegów o pomoc. Niejednokrotnie ktoś umierał z naszej obecności. W czasach jakie mamy dziś, w czasach panującej pandemii koronawirusa, to właśnie my, ratownicy stoimy na pierwszej linii frontu. To właśnie my jako pierwsi mamy styczność z osobą podejrzaną o zarażenie koronawirusem. Zatrzymajmy się na chwilę i zadajmy sobie pytanie. Co się stanie jak zabraknie ratowników? Kto będzie udzielał pomocy osobom chorym, poszkodowanym w wypadkach, jeżeli my utkniemy w kwarantannach? Dlatego w imieniu swoim, swoich kolegów i koleżanek zwracam się do państwa o pomoc. Zaczyna brakować nam sprzętu, kombinezonów, masek, gogli, przyłbic, okularów oraz od niedawna zwykłego środka do dezynfekcji, głównie do dezynfekcji powierzchni. Zaczyna nam brakować dosłownie wszystkie co jest nam potrzebne na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem. Czy zechciałby ktoś pomóc tym razem nam ratownikom, narażając swoje życie i zdrowie, narażając swoje rodziny? Będę wdzięczny za każdą pomoc – pisał w swoim apelu Krzysztof Kazimierczak, ratownik medyczny z Gorzowa.

Na odzew wśród ludzi dobrej woli nie trzeba było długo czekać. Akcję pomocową zorganizowała gorzowska społeczniczka Agnieszka Kosacka, która wraz ze sztabem ludzi zebrała potrzebne rzeczy. Te zostały przekazane w czwartek 26 marca do Samodzielnej Publicznej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego przy ul. Kazimierza Wielkiego w Gorzowie.

Były to pełne kartony w których znalazły się przyłbice, gogle, rękawiczki i kombinezony jednorazowe, mydła antybakteryjne, płyny do dezynfekcji czy też maseczki uszyte przez mieszkanki Gorzowa i okolic.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości