Pijany kierowca z zakazem i koza Frania w bagażniku

21 stycznia 2020, 10:58, ak
fot. Lubuska policja
Policjanci z Sulęcina zatrzymali do kontroli drogowej 33-letniego kierowcę volkswagena, który w bagażniku przewoził kozę Franię. Jak się okazało kierowca był pijany, a do tego posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Zdarzają się kontrole drogowe, które na długo zapadają w pamięci funkcjonariuszy. Do jednej z nich doszło w niedzielę 19 stycznia przy ul. Skwierzyńskiej w Krzeszycach. Patrol sulęcińskiej drogówki zauważył osobowego volkswagena polo.

- To, co dostrzegli przez tylną szybę pojazdu wprawiło ich w niemałe zdziwienie. W bagażniku znajdowała się koza. Samo zwierzę wydawało się być spokojne i „przyzwyczajone” do podróżowania, co potwierdził sam kierujący volkswagenem – opowiada Klaudia Richter, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.

Policjanci byli jeszcze bardziej zaskoczeni, kiedy wyczuli alkohol od 33-latka kierującego volkswagenem. Okazało się, że mężczyzna ma 1,5 promila w organizmie. A do tego nie posiadał prawa jazdy i miał dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

W samochodzie oprócz pasażerki Frani, znajdował się jeszcze 39-latek, który z kolei był osobą poszukiwaną. Mężczyzna, został zatrzymany, a następnie doprowadzony do zakładu karnego.

- Kierowca po wykonanych czynnościach został zwolniony, a koza Frania wraz z kluczykami od auta przekazana dla znajomego 33-latka. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości pomimo wcześniejszego wyroku, a także złamania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – podkreśla Richter.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x