Wnuczek był poszukiwany, babcia zadzwoniła na policję

27 sierpnia 2019, 10:50
fot. archiwum
Policjanci zatrzymali 25-letniego mieszkańca Gorzowa, który był poszukiwany do odbycia kary w zakładzie karnym. Na policję zadzwoniła babcia mężczyzny, która bała się że coś mu się stało, bo zniknął z domu w towarzystwie dwóch mężczyzn.

W poniedziałkowe popołudnie 26 sierpnia po godz. 17 do dyżurnego gorzowskiej policji zadzwoniła starsza kobieta, która powiedziała, że jej wnuczek wyszedł na klatkę schodową i rozmawia z dwoma nieznajomymi mężczyznami. 25-latek nie wrócił już do mieszkania, więc seniorka bała się, że coś mu się stało. Wszystko działo się w jednym z bloków przy ul. Kościuszki.

- Na miejsce pojechał patrol policji, aby sprawdzić czy mężczyźnie rzeczywiście nic nie jest. Policjanci porozmawiali z sąsiadami, którzy stwierdzili, że nie słyszeli żadnych krzyków na klatce schodowej i nic nie wskazywało na to, aby miało się coś stać – mówi Mateusz Sławek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Jak się okazało, po pewnym czasie 25-latek sam wrócił do domu, nic mu nie było. Wówczas babcia zadzwoniła ponownie do dyżurnego policji, aby powiedzieć że wnuk jest cały i zdrowy. Pod wskazany adres ponownie został wysłany patrol, aby sprawdzić czy rzeczywiście wszystko jest w porządku.

- Policjanci którzy przyjechali na miejsce, wylegitymowali mężczyznę. Okazało się, że 25-latek był poszukiwany do odbycia kary w zakładzie karnym. Mężczyzna miał do obycia karę 88 dni pozbawienia wolności za jazdę pod wpływem alkoholu. Od razu został zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego – opowiada Sławek.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości