Grupa Ukraińców pobita w centrum Gorzowa

11 lipca 2019, 15:47
fot. czytelnik
Pod koniec czerwca w parku Róż doszło do pobicia obywateli Ukrainy. Mężczyźni mieli zostać dotkliwie pobici przez mieszkańców Gorzowa za to, że są Ukraińcami. Natomiast policja podkreśla, że nie było to zdarzenie na tle narodowościowym.

Mieszkańcy Gorzowa nie przepadają za obywatelami Ukrainy, którzy osiedlili się w mieście. Niechęć wobec sąsiadów zza wschodniej granicy widać przy okazji różnych wydarzeń do których dochodziło na terenie Gorzowa. Tak było w przypadku śmiertelnego pobicia przy ul. Sikorskiego czy nawet w przypadku stworzenia zakładki na internetowej stronie Urzędu Miasta Gorzowa w języku ukraińskim. Na portalach społecznościowych od razu wylała się fala hejtu na Ukraińców, którzy osiedlili się w Gorzowie, za to, miasto wyciągnęło do nich pomocną dłoń tworząc „Punkt wsparcia informacyjnego cudzoziemców”. Obecnie szacuje się, że w powiecie gorzowskim osiedliło się ponad 20 tys. Ukraińców.

Kolejne zdarzenie do którego doszło z udziałem obywateli Ukrainy wydarzyło się w sobotni wieczór 29 czerwca. Wszystko działo się po godz. 22 w parku Róż, kiedy w Gorzowie odbywał się Nocny Szlak Kulturalny, więc „na mieście” było sporo ludzi.

Na jeden z ławek usiadła grupa 10 Ukraińców. Mężczyźni siedzieli, pili piwo i rozmawiali. To popularne miejsce, w którym z piwem przesiadują również mieszkańcy Gorzowa. Jak podaje oko.press jeden z mężczyzn miał „zacmokać na przechodzącą dziewczynę”. Ta miała być wulgarna wobec mężczyzny i po 30 minutach wrócić ze swoim kolegą. Kobieta była pod wpływem alkoholu, a w ręce trzymała butelkę po piwie, którą rozbiła na głowie jednego z Ukraińców. Mężczyźni mieli przeprosić kobietę za swoje zachowanie, ale to nie dało skutku. W ciągu kilkunastu minut do parku mieli zbiegać młodzi mężczyźni krzycząc „Wypie***ać z Polski”, „Precz z Ukraińcami”, „Zrobimy z wami porządek”. Obywatele Ukrainy mieli zostać dotkliwie pobici. Napastnicy mieli rzucać w nimi koszami na śmieci, bić pięściami i butelkami oraz kopać.

Kiedy portal gorzowianin.com pytał się policji w poniedziałek 1 lipca o wydarzenia z parku Róż, zespół prasowy odpowiedział, że doszło tam do awantury, ale obywatele Ukrainy nie chcą współpracować z policją. Natomiast po publikacji artykułu w oko.press w czwartek 11 lipca lubuska policja wydała w tej sprawie oświadczenie

- W parku Róż 29 czerwca 2019 roku miało dojść do awantury. Policjanci byli na miejscu i od razu przystąpili do ustalania przebiegu zdarzenia. Funkcjonariusze dotarli do prawdopodobnych osób pokrzywdzonych, ale z ich strony nie było woli współpracy. Taka postawa utrudnia prowadzenie postępowania. Gorzowska policja do sprawy podeszła profesjonalnie i z całą powagą. Twierdzenie, że „To był pogrom, bito ludzi za to że byli Ukraińcami” nie ma związku z dotychczasowymi ustaleniami. Nic nie potwierdza, by do nieporozumienia doszło na tle narodowościowym. Pokrzywdzeni w tym postępowaniu odgrywają najważniejsza rolę, nie odpowiadają jednak na wezwania i nie wzięli udziału w czynnościach z biegłym. Jak sami sugerowali w rozmowach, nie czują się w tej sprawie pokrzywdzeni. Policjanci wykonali wiele czynności procesowych i operacyjnych, ale w związku z brakiem współpracy, prokurator zatwierdził umorzenie przed wszczęciem postępowania – komentuje Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.

Podziel się





Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x