Pierwszą i jedyną bramkę dla Warty zdobył w 21 minucie Adam Bielawski. Było to po podaniu od Pawła Posmyka. W drugiej części spotkania piłkarze z Pniówka dążyli do wyrównania, ale szczelna obrona Warciarzy nie dopuszczała do strzałów w stronę własnej bramki. Goście w 82 minucie, po wywalczeniu rzutu rożnego zdobyli bramkę. Autorem gola nie był jednak żaden z zawodników z Pawłowic. Samobójczą bramkę strzelił grający w barwach Warty – Wiktor Witt.
- Teraz jest ból i smutek, ale moja rola jest taka, aby tych zawodników podnieść na duchu i uświadomić o wielu kwestiach. Chłopakom trochę zabrakło spokoju. W drugiej połowie, w sytuacjach podbramkowych gdzie szliśmy wielokrotnie w przewadze 4 na 3 bądź 3 na 2, bądź 3 na 1, żebyśmy spokojnie się zachowali przy polu karnym, to wynik byłby inny. Za szybko chcieliśmy dążyć do takiego ostatniego podania. Potrzebny był spokój, a tego nam zabrakło – mówił w wywiadzie dla Radia Zachód trener Warty, Mateusz Konefał.
Dalsza część artykułu pod reklamąREKLAMA
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
OD NOWA: Kortez | Igo | Ralph Kaminski | Kasia Sienkiewicz
26 lipca 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |