Nowy rozdział w gorzowskiej urologii

19 września 2018, 12:41, inf. prasowa WSzW
Gorzowski szpital zyskał dwóch nowych specjalistów. Nowi lekarze to też nowe doświadczenie i plany rozwoju gorzowskiej urologii. A te są bardzo ambitne.

Będą to operacje wszczepiania sztucznych zwieraczy cewki moczowej, zabiegi wykonywane zaledwie przez kilka ośrodków medycznych w Polsce (zwykle o statusie szpitali klinicznych). Zespół lekarski oddziału urologii przygotowuje się też do rozszerzenia oferty procedur uroonkologicznych – głównie leczenia nowotworów nerki, pęcherza moczowego i prostaty. W tym ostatnim przypadku orężem lekarzy w walce z chorobą ma być wykonywanie zabiegów laparoskopowej prostatektomii radykalnej, czyli wycięcia zaatakowanego przez nowotwór gruczołu krokowego przy pomocy laparoskopu.

- Będziemy chcieli zacząć za miesiąc. Szacujemy, że rocznie moglibyśmy przeprowadzić około 100 takich operacji. Pacjenci na to czekają, bo zastosowanie laparaskopu zamiast tradycyjnej operacji daje im wiele korzyści. To metoda mniej inwazyjna i bardziej bezpieczna dla pacjenta, a co najważniejsze dla chorego - po zabiegu szybciej dochodzi się do zdrowia - tłumaczy dr Petrasz – kierownik Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.

Kto będzie kwalifikowany do takiego zabiegu? Przede wszystkim mężczyźni, którzy mają nowotwór prostaty ograniczony tylko do tego narządu lub zaawansowany miejscowo, ale bez przerzutów. Niebawem urolodzy z gorzowskiego szpitala będą gotowi do wykonywania zabiegów wszczepiania sztucznych zwieraczy cewki moczowej. Wskazaniem do przeprowadzenia tego zabiegu jest niemal całkowite nietrzymanie moczu, które może mieć związek z wcześniejszym leczeniem chorego z powodu raka prostaty.

- To problem nie tylko tej grupy pacjentów. Może on dotyczyć także osób z ciężkim urazem miednicy mniejszej i uszkodzoną cewką moczową oraz pacjenci ze schorzeniami neurologicznymi. Podczas operacji wokół ceki moczowej umieszcza się specjalny pompowany mankiet, a pompkę z regulatorem ciśnienia wszczepia się do moszny. Całość uzupełnia przycisk uruchamiany przez pacjenta gdy czuje on potrzebę oddania moczu – wyjaśnia dr Petrasz.

Po takim zabiegu chory wraca do zwykłej codziennej aktywności, znów może cieszyć się życiem, i bez obawy o wystąpienie krępujących sytuacji uczestniczyć w życiu społecznym i publicznym.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości