W sobotę 4 sierpnia po godz. 20 gorzowska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który miał wejść do jeziora w miejscowości Glinik i już z niego nie wyjść. Na miejsce zostały wysłane trzy zastępy straży pożarnej oraz grupa nurków.
- Mężczyzna razem ze swoimi wszedł do wody, ale po dwóch godzinach już z niej nie wyszedł. Podejrzewamy, że mężczyzna mógł utonąć. Dlatego do poszukiwań została zaangażowana grupa nurków – mówi Bartłomiej Mądry, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
Po ponad dwóch godzinach poszukiwań akcja została przerwana ze względu na słabą widoczność. Straż pożarna przystąpi do przeszukiwania dna jeziora w niedzielę.