Po godz. 15 w miejscowości Bolemin na skrzyżowaniu drogi na Płonicę i Glinik doszło do zderzenia samochodu osobowego marki daewoo matiz z autobusem PKS. Na miejsce zdarzenia zadysponowano policję, pogotowie ratunkowe oraz kilka zastępów straży pożarnej. Droga w tym miejscu jest całkowicie zablokowana.
Według relacji świadków, kobieta kierująca matizem jechała od strony Gorzowa w kierunku Krzeszyc, natomiast autobus PKS chciał skręcić na skrzyżowaniu w lewo i delikatnie się wysunął, wtedy doszło do zderzenia. Jak podkreślają świadkowie, samochód osobowy jechał z nadmierną prędkością.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Na miejsce przyleciał śmigłowiec LPR. Stan kobiety kierującej samochodem osobowym jest bardzo ciężki, kiedy była zabierana śmigłowcem LPR do szpitala trwała jej reanimacja. Wiadomo, że razem z nią podróżowały dwie osoby - zostały zabrane karetkami pogotowia do szpitala.
- To wszystko wydarzyło się na moich oczach. Był huk i płacz. Gdy podbiegłem do samochodu, to wyrwałem drzwi - mówi starszy mężczyzna, który oczekiwał na przystanku na autobus do Gorzowa. - Gdyby samochód tak nie pędził, to nie doszłoby do tego wypadku - opowiada dalej.
Daewoo Matiz, którym podróżowały trzy osoby został praktycznie całkowicie zniszczony. - Bardzo ciężko było uwolnić kierującą matizem. Musieliśmy użyć specjalistycznego sprzętu, aby ją wyciąć z pojazdu, jej nogi były dosłownie zmiażdżone - komentuje Krystian Kosela, dowódca JRG2 w Gorzowie.
Jak informuje policja, za wcześniej jest mówić o winie kogokolwiek. Wstępnie jako sprawcę zdarzenia wskazuje się kierowcę autobusu, lecz to wszystko może się zmienić. Takie są pierwsze ustalenia policjantów. - Przeprowadzamy oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczane są ślady. W tej sprawie będą musieli wypowiedzieć się biegli, którzy po wnikliwej analizie wszystkich zgromadzonych dowodów odpowiedzą na pytanie kto zawinił - mówi Marek Waraksa, naczelnik gorzowskiej drogówki.
AKTUALIZACJA
godz. 17:50 Stan najbardziej poszkodowanej osoby, czyli kobiety prowadzącej Matiza jest ciężki, ale na szczęście już stabilny.
godz. 8.30 - Niestety pomimo walki lekarzy, 18-letnia kobieta kierująca matizem zmarła w szpitalu. Natomimast dwie 16-latki cały czas przebywają w szpitalu.
|
Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu wspaniałych
22 maja 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Piotr Bałtroczyk - STAND UP 2026
15 marca 2026
kup bilet |
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |