Pociąg do Berlina coraz bardziej popularny

8 marca 2017, 07:05, Marcin Kluwak
fot. Anna Warchoł
Pociągowe połączenie z Berlinem coraz bardziej popularne. Na samym początku pociąg do Berlina po polskiej stronie woził głównie powietrze. Teraz, gdy zmieniono rozkład i zmieniono tabor jest o wiele lepiej.

Sukcesu odtrąbić nie możemy, ale widać znaczący progres. Przypomnijmy, bezpośrednie połączenie do stolicy Niemiec ruszyło 20 marca 2016 roku. Do 11 grudnia pociąg jeździł na trasie Krzyż – Gorzów Wielkopolski – Berlin Lichtenberg. W pierwszym kursie pociągiem jechało po stronie polskiej kilka osób – po niemieckiej – kilkanaście. Relację z tego wydarzenia nasi czytelnicy mogli śledzić na bieżąco na naszych stronach internetowych. Połączenie obsługiwane było sędziwym, ale wygodnym składem wypożyczonym od spółki Arriva. Od samego początku pociąg nie był zbyt popularny. W kwietniu 2016 roku korzystało z niego średnio 95 osób na dobę. Z miesiąca na miesiąc było na szczęście tylko lepiej. W sierpniu było to 127 osób na dobę, a w październiku ubiegłego roku – 151. Pociąg na trasie Krzyż – Gorzów – Berlin kursował do 11 grudnia.

W grudniu, przy okazji zmiany rozkładu jazdy wprowadzono duże modyfikacje w siatce połączeń. Przede wszystkim zrezygnowano z obsługi połączenia przez wypożyczony skład od Arrivy. W to miejsce zaproponowano nowoczesny – a co najważniejsze homologowany skład bydgoskiej Pesy wyprodukowany dla niemieckiego przewoźnika NEB. I to właśnie kursowanie jednego z tych pociągów przedłużono do Gorzowa. Zmieniono też godzinę odjazdu z Gorzowa na nieco późniejszą.

Po wprowadzeniu nowej oferty w obecnym rozkładzie jazdy, z pociągów na linii Gorzów Wlkp. - Berlin-Lichtenberg skorzystało średnio w dobie ok. 157 osób w styczniu i 176 osób w lutym. - Widać zatem wyraźną tendencję wzrostową i to mimo skrócenia relacji pociągów do odcinka Gorzów Wlkp. - Berlin-Lichtenberg – tłumaczył Sławomir Kotylak dyrektor Departamentu Infrastruktury i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego.

Czy jest szansa, że do Berlina pojedziemy naszymi, lubuskimi szynobusami? Pewne jest to, że składy, które posiada województwo lubuskie do Niemiec nigdy nie wjadą. Na producenta, który nie dostarczył w wymaganym terminie odpowiednich dokumentów, UMWL naliczył umowne kary. Te sięgnęły blisko 19 milionów złotych. I nic się w tej sprawie nie ruszyło. Jak dodaje Sławomir Kotylak, sprawa trafiła do sądu. 25 maja w Bydgoszczy odbędzie się pierwszy proces. Województwo Lubuskie chce się porozumieć z Pesą i będzie próbować doprowadzić do ugody.

Lubuski samorząd już wypatruje kolejnej szansy na zakup nowych szynobusów dla województwa.- Aktualnie rozważane są różne warianty zakupu pojazdów w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego - Lubuskie 2020. Analiza dotyczy również pojazdów z dopuszczeniem do eksploatacji na terenie Niemiec – mówi Kotylak.  

Fotoreportaż



Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x