Inteligentny szlaban wpuści karetkę pod blok

10 listopada 2017, 12:04, ak
fot. Anna Kluwak
Spółdzielnia Włókno w Gorzowie zainwestowała w inteligenty szlaban, który reaguje na dźwięk syren wydawanych przez wozy ratownicze, czyli karetkę, policję czy straż pożarną. Szlaban został zainstalowany przy ul. Ogińskiego. Ale to nie jedyne rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo wprowadzone przez spółdzielnię.

Coraz więcej osiedli w Gorzowie jest pozagradzanych szlabanami, które strzegą wjazdu pod blok. A wszystko po to, aby odgrodzić się od osób, które chciałyby zaparkować pod naszą klatkę. Niestety szlabany mogą też doprowadzić do tragedii, ponieważ uniemożliwiają wjazd służbom ratowniczym.

W ubiegłym roku na terenie Gorzowa doszło do dwóch niebezpiecznych sytuacji, w których karetki utknęły pod szlabanami. Pierwsza z nich miała miejsce w kwietniu przy ul. Bogusławskiego, kiedy karetka jechała do dziecka z drgawkami, które traciło przytomność. Zespół ratowników nie mógł wjechać na zamknięte osiedle, ponieważ wjazd uniemożliwiał szlaban zamknięty na pilota oraz poprzeczka ograniczająca wjazd pojazdów do wysokości 2 metrów. Ratownicy zmuszeni byli zostawić karetkę i ze sprzętem ratowniczym biec kilkadziesiąt metrów do mieszkania chorego dziecka. Kolejna sytuacja miała miejsce we wrześniu przy ul. Sosnkowskiego, wtedy pogotowie zostało wezwane do kobiety po operacji serca, która zasłabła. Niestety karetka przyjeżdżając na osiedle natknęła się na szlaban, który uniemożliwił wjechanie pod blok. Ratownicy medyczni próbowali otworzyć szlaban, jednak bezskutecznie.

Te przypadki dały do myślenia innym spółdzielniom. I już w grudniu 2016 roku na osiedlu Górczyn przy ul. Bohaterów Lenino i Narutowicza zostały zamontowane na szlabanach specjalne czujniki, które reagują na dźwięk sygnału karetki pogotowia czy straży pożarnej. Decyzję o zamontowaniu takich urządzeń podjęli sami mieszkańcy.

Teraz do tego grona dołącza również Spółdzielnia Włókno, która zamontowała inteligentny szlaban m.in. przy ul. Ogińskiego 8. Moduł do automatycznego podnoszenia szlabanu kosztował 1,7 tys. zł.

- Chcemy zapewnić naszym mieszkańcom jak największe bezpieczeństwo, dlatego postanowiliśmy zamontować ten czujnik. To bardzo ważne, zwłaszcza dla osób samotnych, które znajdą się w stanie zagrożenia życia, a nie będzie komu otworzyć szlabanu. Oprócz tego, udostępniliśmy służbom uniwersalne kody do domofonów, które działają we wszystkich blokach należących do naszej spółdzielni. Mamy nadzieję, że inni pójdą również tym śladem – komentuje Leszek Zielewicz, prezes Spółdzielni Włókno.

Zadowolony z takiego rozwiązania jest również dyrektor pogotowia, który podkreśla że w przypadkach zagrożenia życia liczy się każda minuta. - Cieszę się, że osoby władające spółdzielniami poszły po rozum do głowy i zaczęły montować czujniki na szlabanach. To jest bardzo ważna sprawa, ponieważ to ułatwia nam wjazd pod samą klatkę, a często w ratowaniu życia liczą się dosłownie minuty. Cieszę się również, że zostały również wprowadzone uniwersalne kody do domofonów. Widać, że jak się chce, to można - podkreśla Andrzej Szmit, dyrektor pogotowia.

Co istotne, każdy taki szlaban jest oznaczony specjalną naklejką z napisem "SOS". 


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże