wciśnij ESC lub zamknij

Logowanie

Nie pamiętasz hasła? Kliknij tutaj, aby przypomnieć hasło.

Wiadomości

Stal zgodnie z planem

12 marca 2016, 23:15, Dawid Lis

Piłkarze ręczni gorzowskiej Stali zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo. I wrócili na pozycję lidera, ale nie wiemy jeszcze na jak długo. Mecz KA Stal Gorzów - Borowiak Czersk zakończył się wygraną żółto - niebieskich 39:20

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gości po bramce Pawła Moczadły, ale nie trwało długo. Po tym trafieniu gorzowianie zdobyli aż osiem goli z rzędu i już po ośmiu minutach gry byli na pewnym prowadzeniu. Nasi kontrolowali przebieg gry i już do przerwy prowadzili 20:8.

Po zmianie stron przyjezdni szybko stracili jednego ze swoich zawodników. Paweł Jakubowski w 32. min bezpardonowo faulował Mateusza Stupińskiego, za co zobaczył czerwoną kartkę. To dodatkowo osłabiło dziesięcioosobowy skład ekipy z Czerska.

Żółto-niebiescy nie zwalniali tempa i zdobywali kolejne bramki, powiększając przy tym przewagę. Przy okazji wysokiego prowadzenia na parkiecie mogli pojawić się ci, którzy do tej pory grali nieco mniej. I oni również zapisali się w protokole. Pierwsze trafienie zapisał na swoim koncie Damian Stasiak. Próbował także trzeci bramkarz - Adrian Skibiński, ale najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, a później minimalnie przestrzelił rzucając z własnego pola bramkowego.

Ostatecznie Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów zwyciężyła 39:20, a ze strony gości o honor szczególnie walczyli Moczadło i Mateusz Łoński, którzy w sumie wywalczyli 15 trafień.

Gorzowianie wrócili obecnie na pozycję lidera II ligi, ponieważ GKS Żukowo swój mecz w Bydgoszczy rozegra dopiero 23 marca. Jednak czy to będzie tylko chwilowy powrót na szczyt ligowej tabeli?

- Troszeczkę Adriana poniosła fantazja. Mógł rozegrać piłkę, zdecydował się na rzut bezpośredni. Chciał dobrze, a wyszło jak wyszło. Nie mam do niego pretensji. Chciał zaliczyć swoją bramkę, ale się nie udało. Pewne fragmenty są zadawalające. Było trochę rozluźnienia, ale taki był przeciwnik. Wszyscy zagrali. Całe szczęście, że nie ma kontuzji, bo czeka nas jeszcze kilka meczów. Będziemy też patrzeć jak gra Żukowo - podsumował Janusz Szopa, trener Stali.

Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów - Borowiak Czersk 39:20 (20:8)
KA Stal: Nowicki, Szot, Skibiński - Kłak 7, M. Stupiński 7, Baraniak 6, Zając 5, Polak 3, Chudy 3, Książkiewicz 2, K. Stupiński 2, Stasiak 2, Stefanicki 1, Kminkowski 1, Kubacki, Góral.
Borowiak: Dobrzański, Landowski - Moczadło 9, Łoński 6, Linda 1, Łukasik 1, Jakubowski 1, B. Pstrąg 1, S. Pstrąg 1, Pruszak.

Zobacz także


Komentarze