Wiadomości

Hity & Kity po gorzowski: Miejskie renifery na żużlowym gazie

30 września 2026, 16:40, Robert Trębowicz
Gorzowianin FM: Twoje lokalne radio w Internecie.
Słuchaj na żywo
Hit handlowy sezonu, czyli cmentarne znicze, jeszcze nie zeszły z marketowych półek, a my już dryfujemy w okolice świąt Bożego Narodzenia. Mikołaja w pobliskiej Biedronce co prawda jeszcze nie spotkałem, ale nie zdziwię się, jeśli miejscy specjaliści od robienia dobrego wrażenia na dniach naciągną Bulwarowemu Januszowi siwą brodę i ustawią obok niego dwa rosłe renifery.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Miasto finalizuje przetarg na świąteczne show. W zimowej scenerii pojawią się lokalne osobliwości, jak chociażby Mikołaj na żużlowym motorku, który stanie na Kwadracie. Urzędnicy z uporem rosyjskiego czołgu T-34 brną w prożużlową narrację, co u licznych mieszkańców wywołuje bardziej niestrawność niż entuzjazm – zważywszy na kosztowne sianko dosypywane do niekoniecznie lichej stajenki przy ulicy Śląskiej.

Nie byłbym zaskoczony, gdyby żużlowy Mikołaj otrzymał twarz przypominającą dzielną wiceprezydent Piotrowicz. Większość mieszkańców może jej nawet nie kojarzyć, więc spieszę z wyjaśnieniem, iż na urzędowej karuzeli to obecnie pierwsza osoba wiceprezydencka. Skutecznie ubiła wniosek mieszkańców o konsultacje społeczne w sprawie dalszego finansowania klubu z pieniędzy podatników. Ma zresztą kilka talentów – gdyby urządzić konkurs miast w lepieniu klusek śląskich, jak dla mnie byłaby pewniakiem. Persona jak znalazł do bijącego rekordy oglądalności programu „Gorzowski Bohater”, emitowanego w lokalnej telewizji, której nazwy nawet nie pamiętam. Choć Orderu Złotego Motorka jeszcze nie ustanowiono, doceńmy ją więc choćby epizodyczną rolą w tym świątecznym teatrzyku.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Zważywszy na specyfikę Kwadratu, Mikołajowi raźniej byłoby z elfem. Może twarzy użyczy przesympatyczny radny Buszkiewicz? Z podziwem godnym rzymskiego trybuna, własną piersią broni umiłowanego przez miejskie elity sportu. Skoro jedziemy po (żużlowej) bandzie, warto rozszerzyć portfolio dekoracji i honorować zasługi żużlowego Rejtana. Każdy Mikołaj musi przecież mieć swojego elfa.

Przewodniczącego Surowca nie śmiałbym w sprawę świąt fatygować osobiście. Sportowa forma godna podziwu: niestrudzenie biega po okolicznych zaroślach niczym mój ulubiony bohater dobranocek – Gargamel w poszukiwaniu Smerfów. A szkoda, bo do tropienia świątecznych elfów byłby jak znalazł! Ktoś jednak musi mieć baczne oko na szpital, by liczba basenów się zgadzała – o cenniejszym sprzęcie nie wspominając. Obiektywnie przyznać jednak należy, że akurat szpital to jedna z niewielu instytucji w naszym mieście, która się rozwija, zamiast zwijać. Trudno jednak rzetelnie określić, jaka w tym jego zasługa.

W świątecznych akcentach zdecydowanie zabrakło motywu kolejowego. Tyle było przecież konferencji i zapowiedzi! Sianej w sercach mieszkańców nadziei na zbliżającą się milowymi krokami elektryfikację, która z roku na rok coraz bardziej rozpływa się we mgle. Może chociaż skromna dekoracja stylizowana na samotny słup trakcyjny przed gorzowskim dworcem? Ku pokrzepieniu serc coraz bardziej rozczarowanych wyborców. Lepszej kandydatki do zapalenia słupowo-dworcowej iluminacji niż posłanka Sibińska nie widzę. Chyba że Bulwarowy Janusz wstanie z leżaka, by osobiście wyświadczyć nam ten honor?

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Tak czy inaczej, coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Pal licho, że to dopiero koniec września.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości