Wiadomości

Obejrzeli lokale pod estakadą i uciekli. PKP PLK ujawnia, dlaczego nisze w Gorzowie straszą pustkami

8 października 2026, 08:06, Marcin Kluwak
fot. Marcin Kluwak

Pobierz aplikację gorzowianin.com

Bądź na bieżąco z wiadomościami z miasta i regionu prosto w telefonie!

Zabytkowa estakada kolejowa w Gorzowie miała być wizytówką miasta i tętniącym życiem zapleczem nadwarciańskich bulwarów, jednak dla wielu mieszkańców od lat pozostaje przygnębiającą antywizytówką. Część nisz wciąż straszy surowym stanem i pustką, a magistrat ma w tej sprawie związane ręce, bo obiekt należy do państwowej spółki kolejowej. Jak informowaliśmy w serwisach w radiu gorzowianin.fm, aż 15 nisz stoi całkowicie pustych, potencjalni najemcy rezygnują zaraz po obejrzeniu wnętrz, a kolej przez ostatnie lata nie wydała na utrzymanie pustostanów ani jednej złotówki.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Przed rozpoczęciem wielkiego remontu estakady kolejowej w maju 2017 roku nadwarciańskie bulwary były jednym z ulubionych miejsc spotkań gorzowian. W weekendy tętniły życiem ogródki gastronomiczne, puby i restauracje, a w niszach działało dziewięciu przedsiębiorców. Sześć lokali poddzierżawiał wówczas miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, przynosząc do miejskiej kasy około 150 tysięcy złotych rocznie. Wraz z wejściem ekipy budowlanej działalność lokali została zawieszona, a kolejarze obiecywali szybki powrót. Lokale miały zostać oddane najemcom w styczniu 2019 roku, później terminy przesuwano na wrzesień, grudzień, aż wreszcie na początek 2020 roku. Z szumnych zapowiedzi niewiele jednak wyszło, a przedłużająca się modernizacja zebrała bolesne żniwo.

Czarne chmury nad bulwarem i wielka rezygnacja

Gdy poślizg w pracach stał się faktem, dawni przedsiębiorcy zaczęli tracić cierpliwość i nadzieję na powrót. W czerwcu 2020 roku okazało się, że aż czterech dotychczasowych najemców definitywnie zrezygnowało z prowadzenia działalności pod estakadą.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

- Czterech dotychczasowych najemców zrezygnowało z prowadzenia działalności w lokalach. Przygotowujemy przetarg, który pozwoli wyłonić nowych najemców - informował wówczas na łamach portalu gorzowianin.com Radosław Śledziński z PKP Polskie Linie Kolejowe.

W tamtym okresie na podpisanie umów i kosztowny remont zdecydowały się zaledwie dwa podmioty - Bulwar Sport Pub oraz Santa Fee. Pozostali przedsiębiorcy musieli zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Kolej oddawała bowiem lokale w stanie całkowicie surowym. Nowy najemca musiał na własną rękę uprzątnąć przestrzeń, otynkować i pomalować ściany, położyć podłogi, rozprowadzić instalacje oraz kupić całe wyposażenie. Taki zakres prac wymagał ogromnych nakładów finansowych i co najmniej kilku miesięcy ciężkich robót budowlanych.

Obejrzeli lokale i zrezygnowali. Najnowsze dane PKP PLK

Jak sytuacja wygląda obecnie? Odpowiedź nadeszła bezpośrednio z Warszawy. W oficjalnym dokumencie z dnia 7 października 2026 roku, Centrala Biuro Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przedstawiła szczegółowy bilans.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Z pisma wynika, że całkowita liczba nisz obejmujących lokale, przejazdy oraz przejścia w konstrukcji gorzowskiej estakady wynosi dokładnie 51. Wynajętych jest obecnie zaledwie 18 nisz. W przypadku 2 kolejnych umowa znajduje się w trakcie wypowiedzenia, 1 nisza jest na etapie uzgadniania lub negocjacji aneksu do porozumienia, a 6 pozostaje do bezpośredniej dyspozycji kolejowej spółki. Aż 15 nisz w estakadzie to całkowite pustostany.

Kolej zapytana o powody takiego stanu rzeczy odpowiada krótko, wskazując między innymi na zakończenie lub rezygnację z umów oraz brak nowych wniosków o najem. Szczegóły procedur pokazują jednak znacznie głębszy problem. Od 1 stycznia 2020 roku PKP PLK przeprowadziło zaledwie jedno postępowanie w formie pisemnej oferty cenowej, które zakończyło się podpisaniem jednej umowy na najem dwóch nisz. Większość pozostałych kontraktów zawierano ze starymi najemcami na podstawie składanych wniosków.

Chętni z zewnątrz pojawiali się sporadycznie, ale ich zapał szybko gasł. Jak podaje kolejowa spółka, do Centrali wpłynęło około 15 wniosków o najem, lecz większość z nich miała charakter wyłącznie informacyjny i wynikała ze wstępnego zainteresowania ofertą, bez faktycznej woli podpisania dokumentów. Przedsiębiorcy uciekali w momencie, gdy zobaczyli lokale od środka.

Jak czytamy w oficjalnej odpowiedzi PKP PLK - potencjalni najemcy zazwyczaj rezygnowali z zamiaru najmu po przeprowadzonej wizji lokalnej.

Kolej nie traci, więc problem może czekać

Dlaczego kolejarzom nie zależy na szybkiej obniżce wymagań lub uatrakcyjnieniu oferty? Odpowiedź kryje się w finansach. Z punktu widzenia PKP PLK puste nisze w Gorzowie nie generują strat. W latach 2020-2026 spółka nie poniosła żadnych kosztów bieżącego utrzymania, zabezpieczenia, napraw ani mediów w niewynajętych lokalach. Wszystkie naprawy oraz amortyzacja były wykonywane przez wykonawcę modernizacji w ramach udzielonej gwarancji.

Jednocześnie państwowa spółka nie zamierza inwestować w przygotowanie nisz pod działalność gospodarczą. W odpowiedzi na pytanie o koszty adaptacji nisz do funkcji użytkowych PKP PLK ucina temat, informując, że najemca na swój koszt wykonuje wszelkie prace budowlano-modernizacyjne i adaptacyjne, a sama spółka nie posiada nawet danych o kosztach takich remontów.

Kolej nie ma również sztywnego cennika dla gorzowskich lokali. Stawka czynszu najmu za metr kwadratowy ustalana jest każdorazowo na podstawie indywidualnej kalkulacji, a procedura pisemnej oferty cenowej uruchamiana jest wyłącznie wtedy, gdy o dane miejsce ubiega się większa liczba chętnych.

Spór o apteki i groźba odcięcia bulwaru

Sytuację wokół nisz od lat komplikuje także spór kompetencyjny między koleją a władzami Gorzowa. Miasto od samego początku sprzeciwiało się temu, aby na reprezentacyjnym trakcie spacerowym powstały przypadkowe biznesy. Władze Gorzowa obawiały się, że w otwartych przetargach wygra ten, kto da najwięcej, a w niszach zamiast klimatycznych kawiarni i restauracji powstaną placówki bankowe, apteki lub sklepy z używaną odzieżą.

Prezydent Jacek Wójcicki postawił wówczas sprawę na ostrzu noża, grożąc zablokowaniem działalności, która nie wpisuje się w rekreacyjny charakter bulwaru.

- Jeżeli PKP PLK będzie chciało wynająć nisze pod działalność banku, apteki czy lumpeksu, zablokujemy to i nie damy zgody na użyteczność bulwaru. Możemy wówczas na działce, na której znajduje się bulwar, postawić food trucki czy specjalne pawilony. Bulwar był remontowany z myślą o mieszkańcach, aby mieli gdzie spędzać wolny czas - zapowiadał na łamach gorzowianin.com Jacek Wójcicki.

Prezydent przypominał również, że teren samego bulwaru należy do miasta, a kolej nie ma tam zagwarantowanego prawa przejścia.

- PKP PLK musi mieć świadomość, że może komukolwiek wynająć lokale, jednak my wcale nie musimy im udostępniać wejścia. Nie ma nigdzie zapisanej służebności terenu, więc możemy ogrodzić bulwar przysłowiowym płotem, a dzierżawcy nisz będą musieli zrobić sobie wejście od strony ulicy Spichrzowej - zaznaczał prezydent Gorzowa.

Nowe przejście zamiast przełomu w wynajmie

Dziś miasto nie ma bezpośrednich narzędzi, by zmusić kolejową spółkę do zagospodarowania straszących pustostanów. Estakada pozostaje majątkiem PKP PLK, a jedyne oficjalne rozmowy, jakie toczą się obecnie między magistratem a koleją, dotyczą wyłącznie jednej niszy.

Jak informuje w najnowszym piśmie Centrala PKP PLK, obecnie trwają negocjacje z Urzędem Miasta w Gorzowie dotyczące wykonania w niszy numer 28 dodatkowego przejścia pieszego między ulicą Spichrzową a bulwarem.

Jeśli chodzi o pozostałe 15 pustych nisz, kolej nie planuje żadnych rewolucyjnych programów wsparcia dla przedsiębiorców. Jedynym działaniem ma być wystawienie ogłoszeń o wolnych przestrzeniach na stronie internetowej spółki. Oznacza to, że opuszczone lokale pod estakadą mogą jeszcze bardzo długo straszyć przechodniów, czekając na najemców gotowych wyłożyć fortunę na adaptację surowych murów.

Ankieta

Co powinno powstać w wolnych niszach pod estakadą w Gorzowie?

W SKRÓCIE: PUSTE NISZE POD ESTAKADĄ KOLEJOWĄ W GORZOWIE
  • ▶ Bilans nisz według PKP PLK: Z 51 nisz w gorzowskiej estakadzie wynajętych jest 18, w przypadku 2 trwają wypowiedzenia, 1 jest w trakcie aneksowania, 6 pozostaje w dyspozycji spółki, a aż 15 to całkowite pustostany (dane z 7 października 2026 r.).
  • ▶ Rezygnacje po wizjach lokalnych: Do Centrali wpłynęło około 15 zapytań o najem, jednak potencjalni przedsiębiorcy rezygnowali zazwyczaj po obejrzeniu surowych lokali, których koszt adaptacji w całości przerzucono na najemcę.
  • ▶ Brak strat po stronie kolei: W latach 2020–2026 PKP PLK nie poniosło żadnych kosztów utrzymania, mediów czy zabezpieczenia pustostanów – wszelkie naprawy realizował wykonawca w ramach gwarancji.
  • ▶ Jedno postępowanie od 2020 roku: Od 1 stycznia 2020 roku kolej przeprowadziła tylko jedną procedurę pisemnej oferty cenowej, kończąc ją podpisaniem umowy na dwie nisze.
  • ▶ Rozmowy o przejściu dla pieszych: Miasto i PKP PLK prowadzą obecnie negocjacje wyłącznie w sprawie adaptacji niszy nr 28 na dodatkowe przejście piesze łączące ul. Spichrzową z bulwarem.
AI-READABLE SUMMARY | GORZOWIANIN.COM

Fotoreportaż


Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości