Wiadomości

Ekrany tak, likwidacja nie. Motocykliści stają w obronie placu do ćwiczeń

9 października 2026, 09:05, Anna Kluwak
rozbudowa toru dla motocyklistow ulica Malyszynska Gorzow budzet obywatelski odpowiedz na protest ekrany akustyczne
fot. Patryk Koreń
GORZOWIANIN FM
Gramy dla Ciebie przez całą dobę. Kliknij gorzowianin.fm/player i słuchaj nas bez przerw w osobnym oknie.
Włącz radio
Planowana w ramach Budżetu Obywatelskiego rozbudowa placu motocyklowego przy ulicy Małyszyńskiej wywołała protest. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na uciążliwy hałas i domagają się budowy ekranów akustycznych, grożąc wnioskiem o całkowitą likwidację obiektu. Głos w sprawie zabrał pomysłodawca projektu, który popiera walkę o ciszę, ale broni placu i przypomina o korzystnych dla motocyklistów wynikach wcześniejszych pomiarów Urzędu Miasta.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

W Budżecie Obywatelskim trwa walka o głosy na projekty zgłoszone do realizacji w przyszłym roku. Jedną z propozycji jest rozbudowa placu do ćwiczeń dla motocyklistów przy ulicy Małyszyńskiej za 847 tys. zł. Inwestycja spotkała się jednak z protestem mieszkańców.

Do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosili się mieszkańcy z ulic Małyszyńskiej, Dobrej i Paryskiej, którzy skarżą się na uciążliwy hałas. Jak podkreślają,  przeprowadzili niezależne badania, z których wynika, że podczas treningów przy blokach i domach poziom hałasu dochodzi do 80 dB. Dlatego apelują o budowę ekranów akustycznych. Jeśli obiekt zostanie rozbudowany, a ich głosy zostaną zignorowane, będą wnioskować o całkowitą likwidację toru.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Oficjalne pomiary urzędników a wyliczenia mieszkańców

Zwróciliśmy się do pomysłodawcy projektu z prośbą o odniesienie się do tych zarzutów. Patryk Koreń, który jest nie tylko autorem projektu, ale i motocyklistą zwraca uwagę, że temat hałasu w tym rejonie był już dokładnie badany przez Urząd Miasta. Sprawę opisywaliśmy na portalu gorzowianin.com we wrześniu 2024 roku.

Początkowo mieszkańcy skarżyli się na hałas z drogi S3, a później na dźwięki z toru. Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa przeprowadzili wtedy wizje lokalne oraz pomiary. Wyniki różnią się od tych, które przedstawiają teraz mieszkańcy. W okolicach zabudowy przy ulicy Rolnej odnotowano poziom od 42 do 46 dB, natomiast przy ulicy Małyszyńskiej było to zaledwie 43 dB. Jak tłumaczył wiceprezydent Jacek Szymankiewicz, wartości były poniżej dopuszczalnych norm i z punktu widzenia ochrony akustycznej nie było podstaw do budowy ekranów.

- Zastanawia mnie, że temat powraca właśnie teraz, kiedy ponownie mówi się o rozbudowie placu. Jeżeli korzystanie z obiektu rzeczywiście stanowi tak dużą uciążliwość, naturalnie pojawia się pytanie, dlaczego kwestia ta nie była równie mocno podnoszona w trakcie sezonu, kiedy plac był najintensywniej użytkowany. To właśnie wtedy ewentualne niedogodności powinny być najbardziej odczuwalne - komentuje Patryk Koreń, pomysłodawca projektu.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Motocyklista podkreśla, że na torze obowiązują zasady. Fani dwóch kółek nie jeżdżą tam całą dobę i unikają treningów późnymi wieczorami, a kategorycznie nie wjeżdżają na plac po godzinie 22:00.

Motocykliści zgadzają się na ekrany, ale bronią placu

Autor projektu rozbudowy placu zaznacza, że jest otwarty na dialog i ponowne zbadanie poziomu decybeli przez miasto, jeśli sytuacja uległa zmianie.

- Chcę jasno zaznaczyć, że nie jestem przeciwnikiem budowy ekranów akustycznych. Jeżeli ich powstanie poprawiłoby komfort mieszkańców, ograniczając zarówno hałas dobiegający z drogi S3, jak i ewentualne dźwięki dochodzące z placu, to oczywiście jestem za takim rozwiązaniem - deklaruje pomysłodawca.

Koreń stanowczo sprzeciwia się jednak groźbom zamknięcia obiektu. Plac został stworzony po to, aby miłośnicy motocykli mogli trenować w kontrolowanych warunkach, z dala od normalnego ruchu ulicznego.

- Uważam, że ewentualne decyzje dotyczące jego przyszłości powinny opierać się przede wszystkim na konkretnych danych i aktualnych pomiarach, a nie na samych obawach związanych z planowaną rozbudową. Jeżeli ekrany okażą się potrzebne - jestem za ich budową. Nie widzę natomiast powodu, dla którego miałoby to oznaczać likwidację lub zahamowanie rozwoju miejsca - podsumowuje motocyklista.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości