Wiadomości

Miliony na puste lotnisko i wakacje na Krecie. „Nie polecę z podatków mieszkańców”

28 września 2026, 11:15, Marcin Kluwak
fot. Anna Kluwak
Plany uruchomienia wakacyjnych lotów na Kretę z lotniska w Babimoście wywołały stanowczą reakcję w Gorzowie. Prezydent Jacek Wójcicki ostro sprzeciwił się dopłacaniu milionów złotych z podatków mieszkańców do biletów lotniczych w sytuacji, gdy region zmaga się z paraliżem połączeń kolejowych. Samorządowiec wprost zapowiedział, że z dotowanych rejsów nie skorzysta, nazywając finansowanie takich pomysłów absurdem.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki ostro ocenił politykę władz województwa lubuskiego dotyczącą finansowania lotniska w Babimoście. W rozmowie na antenie Radia Zachód samorządowiec wprost odniósł się do planów uruchomienia od czerwca połączenia na Kretę i jednoznacznie zadeklarował, że nie zamierza z niego korzystać.

 - Może polecę, ale na pewno nie z Babimostu i nie z pieniędzy podatników województwa lubuskiego. Jeżeli polecę, to z własnych środków. To jest po prostu absurd. Województwo lubuskie dopłaca do każdego biletu - powiedział w Radiu Zachód prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Włodarz miasta zestawił wydatki na wakacyjne połączenia lotnicze z dramatyczną sytuacją pasażerów w regionie, wskazując na codzienne problemy mieszkańców z dojazdami.

- Mam nadzieję, że nie będzie specjalnej listy, tylko że każdy będzie mógł zamiast pojechać z Kostrzyna dojechać do Gorzowa do szkoły, to będzie mógł sobie pojechać do Babimostu i polecieć na Kretę. I to jest absurdalna sytuacja, bo mierzymy się z tak gigantycznymi problemami komunikacyjnymi, szczególnie mówimy tutaj właśnie o transporcie kolejowym - zaznaczył Jacek Wójcicki.

Prowadzący rozmowę zauważył, że na kolei od drugiej połowy sierpnia sytuacja uległa poprawie i odwoływanych jest mniej składów. Prezydent Gorzowa nie krył jednak irytacji takim stawianiem sprawy.

- Bo jak nie było nic, to każdy pociąg, który się pojawi, ważne, że ma spóźnienie, ale dojechał, to już się cieszymy. W ogóle czasami nie możemy dojechać do miejscowości o 5 kilometrów, a my fundujemy loty na Kretę. Kompletna bzdura, abstrakcja i niestety będę tutaj od zawsze przeciwnikiem dotowania tego rodzaju pomysłów - podsumował dosadnie prezydent Gorzowa.

Miliony złotych dopłat i rekordowa strata portu

Wypowiedź prezydenta Gorzowa wpisuje się w narastające kontrowersje wokół finansowania portu lotniczego Zielona Góra - Babimost. To jeden z najmniejszych tego typu obiektów w Polsce, który bez regularnego zasilania publicznymi pieniędzmi przez samorząd województwa nie byłby w stanie przetrwać. Pomoc z kasy regionu polega na dotowaniu wszystkich połączeń pod pretekstem promocji województwa.

W 2025 roku przychody lotniska wyniosły nieco ponad 12,059 mln zł, co oznacza wzrost o 17,8 procent. Najmocniej wzrosły wpływy z obsługi naziemnej, czyli usług handlingowych - o 89,1 procent, przynosząc 2,792 mln zł. Działalność lotnicza dała 2,339 mln zł, a pozalotnicza 1,244 mln zł. Mimo to roczna strata operacyjna portu zamknęła się kwotą około 19 mln zł.

Z danych Polskich Portów Lotniczych wynika, że aby mały port lotniczy zbliżył się do rentowności, powinien odprawiać około miliona pasażerów rocznie. W Babimoście w całym roku obsłużono zaledwie trochę ponad 80,7 tysiąca podróżnych, czyli mniej niż rok wcześniej, kiedy odprawiono 82 887 osób.

Sponsoring wakacji za pieniądze podatników

Skala publicznego wsparcia dla siatki połączeń stale rośnie. W latach 2020-2025 województwo lubuskie przeznaczyło lub zaplanowało na lotniczą promocję ponad 130 mln zł. W 2020 roku wydatki wynosiły 10,8 mln zł, w 2021 roku 7,5 mln zł, a w 2022 roku wzrosły do 15 mln zł. W kolejnych dwóch latach sięgnęły odpowiednio 27 mln zł oraz 34,8 mln zł. W planie na 2025 rok zapisano kolejne 34,8 mln zł.

W 2024 roku średnia dopłata do jednego pasażera w Babimoście wyniosła blisko 420 zł. Na samą trasę czarterową do egipskiego Marsa Alam w 2025 roku samorząd zaplanował 4,7 mln zł brutto, co przy sierpniowym potoku podróżnych na poziomie 10 826 pasażerów dało średnio ponad 434 zł dopłaty do każdego biletu.

Sprawa trafiła do Najwyższej Izby Kontroli

Sprawa wydatków wywołała już wcześniej stanowczą reakcję w Gorzowie. Pod koniec października 2025 roku radni klubu Prawo i Sprawiedliwość w Radzie Miasta Gorzowa zorganizowali konferencję prasową i złożyli oficjalny wniosek do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o pilne zbadanie wydatków województwa.

Radni wskazali, że w budżecie województwa na 2025 rok zapisano ponad 32 mln zł na dopłaty do tras, z czego 14,3 mln zł pochłonęły loty do Warszawy, 10,6 mln zł połączenia do Londynu, a 4,7 mln zł czartery do Egiptu. Zwrócili też uwagę na kierunki wakacyjne do Turcji, Albanii i Tunezji. Według wyliczeń radnych dopłata do jednego pasażera na trasie do Egiptu wyniosła aż 829,75 zł. Samorządowcy podnieśli kwestię braku realnej konkurencji w przetargach, w których startował tylko jeden touroperator, a także ryzyko udzielania niedozwolonej pomocy publicznej z naruszeniem przepisów unijnych.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Elvis

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości