Włamania do kilku mieszkań na Górczynie. Złodziej podawał się za…

13 marca 2015, 18:35, aw
fot. Anna Warchoł
Tylko w czwartek 12 marca mieszkania kilku osób na osiedlu Górczyn zostały okradzione. Niczego nieświadomi sąsiedzi pozwalali wejść do bloku złodziejom, którzy podawali się za osoby roznoszące ulotki.

- Włamywacz wcale nie musi być zamaskowany. Może przypominać urzędnika lub akwizytora. Do mieszkania dostać się w samo południe, wykorzystując fakt, że chętnie wpuszczamy na klatkę schodową osoby rozkładające reklamy lub ulotki – opowiada Sławomir Konieczny, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

W ten sposób w czwartek 12 marca około południa zostało okradzionych kilka mieszkań na gorzowskim Górczynie. - Przestępca nie ma wówczas maski na twarzy. Budzi zaufanie wchodząc z garścią ulotek lub torbą przedstawiciela handlowego. Prosi o otwarcie domofonu, lub bez zażenowania wciska się do środka tuż za plecami lokatorów. Dalej sprawa przebiega błyskawicznie. Włamywacz plądruje kilka mieszkań i ulatnia się niezatrzymywany przez nikogo – komentuje Konieczny.

Sprawą czwartkowych włamań zajmują się policjanci z komendy miejskiej. Zatrzymanie włamywaczy jest trudne lecz możliwe. Nawet jeśli Gorzów odwiedziła któraś z grup przestępczych przemieszczających się po kraju, prędzej czy później policja trafia na jej ślad.

Tak było między innymi dwa lata temu, gdy na gorzowskich osiedlach pojawiła się szajka objazdowych rabusiów z małopolski. Wówczas, dzięki skutecznej pracy policjantów, dwóch wielokrotnych włamywaczy namierzono i zatrzymano w chwili gdy jechali ulicą Szczecińską. - Na jaw wyszły w tym przypadku włamania z Gorzowa, Zielonej Góry, Szczecina czy Stargardu Szczecińskiego. Zatrzymany przez Policję 40-latek usłyszał wówczas aż 62 zarzuty, a jego cztery lata starszy wspólnik przyznał się do popełnienia 45 przestępstw – podkreśla Konieczny.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x
-->