Zabił i... sam zgłosił się do prokuratury

17 listopada 2014, 19:46, Anna Warchoł
Dariusz Domarecki, Prokuratura Okręgowa w Gorzowie
Mężczyzna podejrzany o zabójstwo 22-letniego gorzowianina w zeszłą środę przyszedł do prokuratury razem ze swoim adwokatem. Mężczyzna przyznał się do udziału w całym zdarzeniu i przedstawił swoją wersję całego zajścia.

W poniedziałek 3 listopada, w lesie w okolicach Dębna dochodzi do zabójstwa 22-letniego Pawła K., mieszkańca Gorzowa. Jego ciało zostaje przywiezione osobową hondą bez tablic rejestracyjnych pod szpital przy ul. Dekerta. Dwóch mężczyzn, którzy przyjechali tym samochodem wyrzucają Pawła K. przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. Jednak na pomoc było już za późno, bo młody mężczyzna już nie żył. Wykrwawił się od ciosu zadanego nożem w klatkę piersiową.

Kilka godzin później policja zatrzymała mężczyznę mogącego mieć związek z tą sprawą, a niebawem dotarła do dwóch innych świadków.

- W wyniku pracy policjantów i prokuratorów udało się ustalić tożsamość osoby podejrzewanej o zabójstwo. Śledczy nie musieli jednak jej długo szukać, gdyż sama zgłosiła się do prokuratury - mówi Dariusz Domarecki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

Okazało się, że zabójca przyszedł do prokuratury w zeszłą środę 12 listopada. - Wojciech P. był w towarzystwie swojego adwokata. 27-latek przyznał się do udziału w zdarzeniu i przedstawił swoją wersję całego zajścia - komentuje Domarecki. - Uwzględniając wniosek prokuratury w ubiegły piątek gorzowski sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.

Śledczy potwierdzają, że tłem zbrodni była transakcja narkotykowa. 

Wojciechowi P. za zabójstwo 22-latka grozi minimum 8 lat więzienia. Jednak P. może dostać 25 lat więzienia lub dożywocie.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x