Doktor Linda H. zatrzymana przez policję

18 kwietnia 2017, 10:10, Anna Warchoł
Wszyscy znają doktor Lindę H., która przyjmowała przy ul. Piłsudskiego w Gorzowie. Po tym, jak lekarką zaczęły interesować się media i wpływały skargi – kobieta rzuciła pracę i wyjechała do innego miasta, gdzie zatrudniła się. W ubiegłym tygodniu została zatrzymana przez policję.

Sprawę Lindy H. opisywaliśmy wielokrotnie. Dzięki interwencji portalu gorzowianin.com na doktor zaczęły wpływać oficjalne skargi. Ówczesny pracodawca zarzucił „medialną nagonkę” na panią doktor Lindę H. Jednak pacjenci lekarki nieraz opisywali sytuacje mrożące krew w żyłach. Opowiadali, że diagnozy wydawane były zza biurka, często nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Wiele osób przez nią otarło się o śmierć. Niestety byli też pacjenci, którzy niedługo po wizycie u lekarki zmarli.

Po tym, jak kobieta w styczniu 2017 roku rzuciła pracę w Gorzowie, wyjechała do innego miasta, gdzie znalazła zatrudnienie. Teraz wiadomo, że trafiła do Głogowa. Na początku kwietnia policjanci z wydziału do walki z przestępczością z głogowskiej komendy zatrzymali 68-letnią lekarkę.

- Kobieta wystawiała recepty poświadczając w nich nieprawdę co do zatrudnienia oraz na drukach, którymi nie powinna już dysponować. 68-latka została zatrzymana przez policjantów, w momencie kiedy realizowała receptę na silnie działający narkotyczny lek przeciwbólowy z grupy opioidów. Zwróciła na siebie uwagę tym, że ilość przepisywanego na receptę leku tego typu, standardowo jest znacznie mniejsza od tej ilości jaką przepisała w recepcie - mówi Bogdan Kaleta, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Głogowie.

Linda H. posługiwała się pieczątką oraz drukami recept z gorzowskiej przychodni przy ul. Piłsudskiego. Policjanci podkreślają, że kobieta powinna takie druki zdać w miejscu gdzie była zatrudniona oraz nie posługiwać się pieczęcią z nieaktualnymi informacjami.

Podczas zatrzymania Linda H. twierdziła, że leki były jej potrzebne na użytek własny oraz jej męża. - Jako lekarz miała co prawda uprawnienia do wystawiania recept ale poświadczyła w nich nieprawdę. Nie wiadomo również jakie ilości recept zostały wystawione oraz do kogo trafiły. Policjanci w dalszym ciągu ustalają ten wątek sprawy oraz zakres jej działalności – podkreśla Kaleta.

68-letniej Lindzie H. grozi kara do 5 lat więzienia. Sprawą zajęła się głogowska prokuratura. Jak informuje Radio Plus Gorzów - tożsamość kobiety została potwierdzona przez prokuratora. Równolegle w gorzowskiej prokuraturze toczy się śledztwo w sprawie doktor H.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże