Gorzowianki na fali wznoszącej

25 marca 2017, 12:44, red
Gorzowianki jadą do Polkowic po zwycięstwo. Przed nami trzeci mecz w walce o awans do półfinałów mistrzostw Polski. Po dwóch spotkaniach to akademiczki są na prostej drodze do wejścia do strefy medalowej. Przeciwniczki jednak mają w garści niesamowity atut – własną halę i kibiców, którzy niejednokrotnie poniosły je do zwycięstwa.

Zdrowie i taktyka. Nad tymi dwoma podstawowymi rzeczami skupiła się w ostatnim tygodniu sztab trenerski AZS AJP Gorzów. - Pewne rzeczy będziemy sprawdzać, czy to co tutaj wymyślamy da się zrealizować w praktyce. Oczywiście zweryfikuje to mecz. Każdy przeciwnik przygotowuje jakieś niespodzianki. Mamy bardzo dobrego trenera po drugiej stronie, który wiele lat prowadził zespoły euroligowę i trenował reprezentację Słowacji – mówi w wywiadzie dla radia GO 101,7 FM trener Dariusz Maciejewski. Do tej pory to gorzowianki bardzo mocno zaskakiwały systemem defensywy, którego nie grały przez cały sezon. - Trener Polkowic miał dużo czasu, aby się do tego spotkania przygotować. Boisko wszystko zweryfikuje – dodaje Maciejewski.

Gorzowianki są obecnie na fali i mają trzy szanse. Polkowiczanki, aby myśleć o dalszej grze muszą wygrać dwa spotkania i na decydujący mecz przyjechać do Gorzowa. Polkowice są bardzo groźnym zespołem, który na każdej pozycji ma mocno zbilansowaną ławkę. - Żeby wygrać z tym zespołem trzeba będzie wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i zagrać z tak wielką determinacją jak do tej pory – tłumaczy trener akademiczek.

Atut własnej hali będzie tym razem po stronie Polkowic. - Dla nas istotniejsze jest to, żeby liderkami był cały zespół, bo w tych ostatnich dwóch meczach każda zawodniczka będąca na boisku dołożyła swoją cegiełkę. Trójka Oli Pawlak w pierwszym meczu, trochę szalona i z daleka, dała nam nadzieję i wtedy wróciliśmy do gry i końcówka była taka a nie inna. Jakby była większa przewaga, to szans na zwycięstwo by nie było – dodaje trener Maciejewski.

Ważne jest też zdrowie. W ostatnich dwóch meczach siedem podstawowych zawodniczek dało z siebie wszystko. Do awansu wystarczy wygrać tylko albo aż jeszcze jeden mecz. Jeżeli to nie uda się w Polkowicach i przeciwniczki zdołają wyrównać wynik rywalizacji, decydujący mecz zostanie rozegrany w Gorzowie.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże