Kurcze pieczone! To dopiero będzie impreza

14 marca 2017, 13:28, Anna Warchoł
fot. archiwum
Chociaż do Święta Pieczonego Kurczaka w Deszcznie pozostało jeszcze kilka miesięcy, to portal gorzowianin.com ustalił, jakie muzyczne gwiazdy wystąpią na scenie. A będzie się działo.

Święto Pieczonego Kurczaka, to impreza odbywająca się od 2006 roku w podgorzowskim Deszcznie. Tegoroczna, 11 edycja „Kurczaka” zapowiada się ciekawie - zwłaszcza jeżeli chodzi o zespoły, które wystąpią na scenie w sobotę 2 września. - Chcemy pożegnać lato imprezą, która przyciągnie tłumy. Przygotowaliśmy mieszankę różnych gatunków muzycznych – przyznaje Paweł Tymszan, wójt gminy Deszczno.

Portal gorzowianin.com dowiedział się, że na placu kurczakowym wystąpi Fun Factory, czyli kultowy zespół lat 90 muzyki eurodance. Zespół powstał w 1992 roku w Niemczech, niestety po 5 latach został rozwiązany. Na całe szczęście w 2013 roku Fun Factory został reaktywowany i koncertuje w starym składzie. Można śmiało stwierdzić, że chyba każdy zna takie hity jak „I wanna be with you”, „Celebration” czy też „Doh Wah Diddy”.

A także Red Lips, czyli polski zespół rockowy założony w 2010 roku. Zespół jest znany z takich piosenek jak „To co nam było”, „Czarne i białe” czy też „Zanim odejdziesz”.

Zobaczymy również Sound’n’Grace – to polski chór, wykonujący muzykę gospel, soul, R&B i funk. Powstał w 2005 w Warszawie. Do tej pory nagrał kilka utworów wspólnie z innymi wykonawcami. Wśród najbardziej popularnych jest piosenka „Dach”, „Sens” i „Możesz wszystko”.

Na scenie pojawi się także Goleu uOrkiestra. Zespół założony przez braci łączy tradycyjne, etniczne brzmienia z wieloma gatunkami muzycznymi z pogranicza popu, muzyki alternatywnej, rock'n'rolla, rythm'n'bluesa, oraz muzyki jazzowej. Muzycy mają na swoim koncie takie hity jak "Lornetka", "Ściernisco" oraz "Crazy is my life".

Według wstępnych danych, impreza ma kosztować około 300 tys. zł. Z tego 150-180 tys. zł wyłoży gmina Deszczno, natomiast pozostałą kwotę mają dołożyć sponsorzy i dofinansowanie z projektu unijnego. Jak się okazuje, najwięcej pieniędzy za występ nie weźmie wcale kultowy zespół Fun Factory, ale zespół Golec uOrkiestra. - Czasami jest tak, że jedna taka gwiazda weźmie więcej, niż pozostali wykonawcy razem wzięci – przyznaje wójt Deszczna.  


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże