wciśnij ESC lub zamknij

Logowanie

Nie pamiętasz hasła? Kliknij tutaj, aby przypomnieć hasło.


Pieniądze i bandyci rozpłynęli się we mgle?

10 stycznia 2017, 13:48, red

Kamery z pobliskiego akademika zarejestrowały niewiele. Samochód wjechał na teren marketu i po kilkunastu minutach odjechał. Policjanci nie mają zbyt wiele tropów, które mogłyby naprowadzić na ślad przestępców, którzy w pod koniec grudnia wysadzili w powietrze bankomat.
fot. Marcin Kluwak

O tej sprawie informowaliśmy naszych czytelników już kilka godzin po zdarzeniu w artykule pt. „Bankomat wysadzony w powietrze. Zginęły pieniądze”. Od tego czasu niewiele się w tej sprawie zmieniło. Szukaliśmy informacji w prokuraturze w Gorzowie, która powinna zająć się ta sprawą. Jak poinformował nas jej rzecznik – żadne oficjalne śledztwo w tej sprawie przez prokuraturę nie jest prowadzone. - Wszystko to jest na etapie dochodzenia prowadzonego przez policję – mówił prokurator Roman Witkowski.

Problem w tym, że policja nie dysponuje zbyt wieloma informacjami. Jak się nieoficjalnie dowiedział portal gorzowianin.com, jedyną kamera jaka zarejestrowała moment wjazdu samochodu marki audi na parking przy markecie Netto przy ulicy Piłsudskiego była kamera w pobliskim akademiku – zwanym „bursą”. Niestety na nagraniu widać niewiele. Śledczym udało się rozpoznać markę samochodu oraz to, że po kilkunastu minutach pojazd ten w ten sam sposób opuścił parking.

Sama kamera w bankomacie także niewiele zarejestrowała. Złodzieje byli doskonale przygotowani do akcji – przed wysadzeniem bankomatu w powietrze zakleili taśmą wizjer od kamery. Wiedzieli też dobrze, że sam market Netto nie posiada na zewnątrz kamer monitorujących.

Jak się udało ustalić dziennikarzom naszego portalu, do rozbrojenia bankomatu sprawcy użyli gazu. Nie było tam żadnego dynamitu, ani innego środka wybuchowego. Bandyci doskonale wiedzieli jak skutecznie dostać się do środka i zrabować dwie kasetki z pieniędzmi. Wiedzieli także, że w okresie świąteczno-noworocznym w bankomatach, zwłaszcza tych ustawionych w pobliżu sklepów, znajduje się znacznie więcej gotówki niż zwykle. Według naszych informacji z bankomatu przy Piłsudskiego skradziono około 190 tysięcy złotych.

Czytelnicy naszego portalu od razu zauważyli, że w pobliskim akademiku nocują policjanci z oddziałów prewencji z innych miast, którzy do Gorzowa zostali ściągnięci aby wspomóc akcję „ptasia grypa”. Czy włamywacze wiedzieli o tym fakcie?

Fotoreportaż

Zobacz także


Komentarze