Koszykarki idą za ciosem. Pokonują Basket 90 Gdynia!

22 grudnia 2016, 11:49, Ziemowit Bujko, sportowagdynia.eu
fot. Ziemowit Bujko, sportowagdynia.eu
Gorzowski zespół przyjechał do Gdyni w glorii pogromcy faworytów. Dwukrotnie pokonał Ślęzę Wrocław, w pokonanym polu zostawił też Artego i Elanę oraz Polkowice. W pierwszym spotkaniu z Basketem 90 na własnym parkiecie wygrał 71:61.

Początkowe akcje meczu po obu stronach były nieskuteczne. Jako pierwsze punkty zdobyły gospodynie, Carolyn Swords wykonała akcję 2+1. W odpowiedzi za chwilę przyjezdne zanotowały serię 8:0 i objęły prowadzenie. Gorzowianki zagrały twardo w obronie i karciły Basket 90 szybkim atakiem. Ta taktyka okazała się na tyle skuteczna, że po 10 minutach miejscowe traciły do rywalek 7 punktów (13:20).

Po wznowieniu gry gdynianki wciąż miały problem ze sforsowanie silnej obrony rywalek. Nie potrafiły początkowo nawet oddać rzutu w wyznaczonym czasie. Przyjezdne natomiast metodycznie punktowały. Przerwa, o jaką poprosił szkoleniowiec Basketu 90 Marek Lebiedziński dobrze wpłynęła na jego zespół. Montgomery, której grę z trybun obserwowali rodzice, zdobyła w trzech kolejnych akcjach 8 oczek. Na trójkę Pauliny Misiek Amerykanka odpowiedziała akcją 2+1. W drugiej części tej kwarty w zdobywanie punktów dla Basketu 90 włączyła się Swords i nawet po jej rzutach wolnych gdyniankom udało się wyjść na prowadzenie. Niemal natychmiast odpowiedziała jednak Courtney Hurt, a potem przez minutę żadnej z drużyn nie udało się trafić do kosza. Na przerwę zatem oba zespoły schodziły mając po 38 oczek na koncie.

Początek trzeciej kwarty ułożył się dla gdynianek nieźle. Po trafieniu Anny Jakubiuk uzyskały one nawet 5 punktów zapasu (46:41). Niestety, dość szybko wyczerpały limit fauli w tej części gry i każdy kolejny powodował rzuty osobiste gorzowianek. Przedstawicielki Ziemi Lubuskiej zaliczyły serię 14:0 (!). Połowa tej zdobyczy była dziełem Misiek. Zawodniczki Basketu były bezradne, nie trafiały do kosza, a co gorsza popełniały mnóstwo błędów i łatwo traciły piłkę. Na domiar złego czwarte przewinienie popełniła Swords i trener dał jej odpocząć przed decydującą rozgrywką. Przewaga przybyszek sięgnęła więc 10 punktów, ale na 13 sekund przed syreną jej rozmiary trafieniem z wyskoku zmniejszyła Jakubiuk (60:52).

Od początku czwartej odsłony gdynianki za wszelką cenę chciały dogonić swoje przeciwniczki. Niestety miały problem z trafianiem d kosza. Siłą rzeczy poluzowały nieco obronę, co okazało się „wodą na młyn” głównie dla Hurt. Wchodziła pod gdyński kosz, niczym w masło. Kluczowym momentem był niesportowy faul Swords, który okazał się być piątym przewinieniem. Natychmiast wykorzystała to Hurt, trafiając dwukrotnie, a w kolejnej akcji trafiła Nicole Seekamp i Basket 90 tracił już 14 oczek, a do końca pozostawały niecałe 4 minuty. W poczynania gdynianek wkradła się nerwowość, która owocowała niecelnymi rzutami, a zespół InvestInTheWest bezlitośnie, za sprawą głównie Stephanie Talbot, punktował i odjeżdżał koszykarkom trenera Lebiedzińskiego coraz dalej. Na nieco ponad minutę przed syreną Basket 90 tracił już 19 punktów i było jasne, że tego meczu nie wygra. Wynik ustaliła na 10 sekund przed końcem Jakubiuk.

Ponad połowę punktów dla gości zdobył duet Hurt – Talbot (27+22). Dla Basketu 90 najwięcej punktowała Carolyn Swords (19 pkt.), którą wykluczenie pozbawiło szansy na double-double (zanotowała 9 zbiórek), 16 oczek uzbierała Anna Jakubiuk, a 15 Renee Montgomery.

 

Basket 90 Gdynia – InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. 68:85 (13:20, 25:18, 14:22, 16:25)

Basket 90 Gdynia: Swords 19, Jakubiuk 16, Montgomery 15, Podgórna 5, Skerovic 4, Rembiszewska 4, Grigalauskyte 3, Miłoszewska 2, Puss 0.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp.: Hurt 27, Talbot 22, Misiek 15, Dźwigalska 7, Seekamp 6, Szajtauer 4, Jaworska 4.

Fotoreportaż



Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże