wciśnij ESC lub zamknij

Logowanie

Nie pamiętasz hasła? Kliknij tutaj, aby przypomnieć hasło.

Wiadomości

Emocje do samego końca. Akademiczki wygrywają z Artego!

27 listopada 2016, 20:50, Marcin Kluwak

Do ostatnich sekund ważyły się losy zwycięstwa w kolejnym ligowym meczu w Gorzowie. Kibice zgromadzeni w hali przy Chopina obejrzeli w niedzielny wieczór niesamowite widowisko, które zakończyło się zwycięstwem akademiczek 69:67.

Od pierwszych sekund meczu w hali w Gorzowie trwała walka o każdą piłkę i każdy centymetr boiska. Obie drużyny odrobiły doskonale zadania i były przygotowane na trudny mecz. Widowisko mogło się podobać – w fantastycznej dyspozycji była czarnoskóra Maurita Reid, która pod gorzowskim koszem robiła co chciała - wprawiając niejednokrotnie w osłupienie licznie zgromadzoną publiczność. - Mieliśmy problem z Reid, nie dość że zdobyła 26 punktów, to miała też 14 zbiórek. Jak już tę piłkę zebrała, to nie mieliśmy szans jej w ogóle dogonić – mówił po meczu Dariusz Maciejewski, trener gorzowskiej drużyny. Po drugiej stronie barykady – ton grze nadawała tym razem Stephanie Talbot, która zdobyła dla akademiczek 19 punktów. - Steph wzięła na siebie ciężar gry w końcówce, na nią mieliśmy rozrysowane wszystkie gry – grała fantastycznie i skutecznie – dodał Maciejewski.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. – Artego Bydgoszcz 69:67 (23:21, 17:17, 14:15, 15:14)

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów: Katarzyna Dźwigalska 3, Stephanie Talbot 19, Katarzyna Jaworska 2, Magdalena Szajtauer 7, Paulina Misiek 7, Nicole Seekamp 15, Courtney Hurt 16.

Artego Bydgoszcz: Anne Armstrong 11, Katarzyna Suknarowska 5, Kateřina Zohnová 3, Maurita Reid 26, Denesha Stallworth 12, Klaudia Niedźwiedzka 0, Karina Szybała 2, Charity Szczechowiak 8.

 

Po meczu powiedzieli:

Tomasz Herkt (trener Artego Bydgoszcz):To był dobry mecz w wykonaniu obydwu drużyny. Dobre widowisko dla kibiców. Myślę, że należałoby sobie życzyć więcej takiego zaangażowania podczas meczów żeńskiej koszykówki, mecz trzymał w napięciu do samego końca. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy ostatniej sytuacji, bo to my mieliśmy piłkę kończącą na ewentualną dogrywkę, albo wygranie tego meczu. Prosta strata spowodowała, że Gorzów wygrał to spotkanie. Dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania, mieliśmy swój plan. Gorzów jest niezwykle niebezpieczny jeżeli chodzi o zbiórkę piłki na tablicy i o szybki atak. O ile z szybkim atakiem lepiej lub gorzej sobie poradziliśmy, to dominacja w drugiej połowie zespołu gorzowskiego na desce atakującej była znacząca.

Katarzyna Suknarowska (Artego Bydgoszcz): Byłyśmy przygotowane, wiedzieliśmy jakie mocne strony ma zespół z Gorzowa. Mecz był zacięty, więc to nie jest tak, ze nie wykonałyśmy swojego zadania. Mogłyśmy w tej ostatniej akcji oddać celny rzut i wygrać lub chociaż doprowadzić do dogrywki. Zbiórki zadecydowały, że mecz wygrały dziewczyny z Gorzowa, bo przegrałyśmy ten element, choć to było wiadome, że to chyba najsilniejsza broń tego zespołu. Musimy się wziąć w garść i przygotować do następnego meczu.

Stephanie Talbot (InwestInTheWest AZS AJP Gorzów): W pierwszej połowie za dużo pozwoliłyśmy zdobyć punktów drużynie przeciwnej, miałyśmy problem ze zbiórkami. W drugiej części spotkania udało się większość tych mankamentów poprawić i dzięki temu udało nam się doprowadzić do końcowego zwycięstwa.

Dariusz Maciejewski (trener InwestInTheWest AZS AJP Gorzów): Koszykówka jak dzisiaj pokazały oba zespoły była na bardzo wysokim poziomie. Przy takiej liczbie kapitalnie reagujących kibicach, przy tak wyjątkowych gościach jak minister Rafalska, to nie wypadało nam dziś przegrać – mówiąc tak trochę żartobliwie. Dziś Bydgoszcz postawiła nam bardzo trudne warunki. Do samego końca nie było wiadomo kto ten mecz dzisiaj „przepchnie”. Stephanie Talbot wzięła na siebie ciężar gry w końcówce, na nią mieliśmy rozrysowane wszystkie gry – grała fantastycznie i skutecznie. Mieliśmy problem z Reid, nie dość że zdobyła 26 punktów, to miała też 14 zbiórek. Jak już tę piłkę zebrała, to nie mieliśmy szans jej w ogóle dogonić. Miała dzisiaj niespożyte siły i tak naprawdę ona trzymała dzisiaj ten wynik i była do samego końca niebezpieczna. Przed nami następny, bardzo trudny mecz – jedziemy do lidera tabeli. Postaramy się postawić mu bardzo dobre warunki, mamy parę dni na odpoczynek, bo ten mecz kosztował nas niezmiernie dużo sił.  

Fotoreportaż


Komentarze