Na giełdzie psa nie kupisz

7 listopada 2016, 13:40, Marcin Kluwak
Gorzowski oddział Animals wypowiedział wojnę nielegalnym hodowcom psów i kotów. Dzięki obrońcom praw zwierząt z giełdy zniknęły prowizoryczne stoiska, na których można było kupić czworonoga. W sprawę zaangażowano straż miejską i policję.

Pomóżcie nam z tym walczyć – apelują na portalu społecznościowym członkowie OTOZ Animals. Obrońcy praw zwierząt nie tylko stworzyli wydarzenie na feacebooku, ale przede wszystkim ruszają w teren i tropią nielegalnych hodowców. Co niedziela są na gorzowskiej giełdzie handlowej przy Szczecińskiej. Ich działania przynoszą skutek – zniknęły tymczasowe stanowiska, na których można było kupić zwierzaka.

Do tej pory wszelkie zakazy przez „hodowców” były ignorowane. Jak przyznają inspektorzy OTOZ, nawet po interwencji policji handel kwitł w najlepsze. Na widok policji czy strażników miejskich, psy były zamykane w samochodach, a ich właściciele rozpływali się w tłumie.- Byli Ci sami handlarze co zwykle i mieli więcej piesków niż ostatnio. Osoby spisane mają być przesłuchane. Najgorsze to, że czują się bezkarni . Nadal po interwencji Policji siedzieli sobie na krzesełkach ze zwierzakami ukrytymi w samochodzie – czytamy na profilu społecznościowym organizacji Animals.

Inspektorzy nie dawali jednak za wygraną, w październiku wysłane zostały pisma do Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, Straży Miejskiej, Ośrodka Sportu i Rekreacji i Komenda Miejska Policji

Po kilku interwencjach udało się handlarze zniknęli z giełdy. - W końcu na giełdzie znak zakazu został dostrzeżony i nabrał mocy. Cieszymy się bardzo, że na giełdzie nie kupisz psa – czytamy. To oczywiście nie koniec działań. Inspektorzy nie składają broni i obiecują, że na giełdzie pojawiać się będą regularnie. „Państwa, którzy chcieliby tam sprzedawać pieski informujemy, że giełda będzie stale przez nas monitorowana. Nie wystarczy odczekać.”

Walka z nielegalnymi hodowlami

- Ludzie których zapytałyśmy wprost dlaczego chcą kupić pieska na giełdzie powiedzieli nam, że chcą po prostu kupić taniej pieska rasowego. Nie widzieli w tym nic dziwnego. Zapytana Pani twierdzi, że przecież widać, że to rasowy to po co przepłacać? Trudno wytłumaczyć takiej osobie, że popyt kształtuje podaż. Nie mówiąc już o próbie przekonania jej, że w schronisku ponad 100 psów czeka na adopcję – czytamy na profilu OTOZ Animals.

Psy i koty sprzedawane nielegalnie na giełdach samochodowych przechowywane są też niejednokrotnie w skandalicznych warunkach. Handlarze doskonale wiedzą, że muszą się ukrywać, dlatego też czworonogi chowają do reklamówek, czy bawełnianych toreb. Dla niepoznaki w torbach ze zwierzętami przechowywane są też ziemniaki...

- Są ludzie którzy nie sterylizują swoich zwierząt i je rozmnażają bez sensu. Jest także przyzwolenie społeczne na nielegalny handel. A suczki rodzą bez ograniczeń. Ci którzy je kupują są odpowiedzialni za to cierpienie i ilość bezdomnych zwierząt – czytamy.  

Fotoreportaż



Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Warta Residence Gorzów Wielkopolski