wciśnij ESC lub zamknij

Logowanie

Nie pamiętasz hasła? Kliknij tutaj, aby przypomnieć hasło.


Bagietka z zakalcem: Czarny protest 2.0!

16 października 2016, 19:20, Robert Bagiński/nadwarta.blogspot.com

Robert Bagiński, czołowy gorzowski i nawet lubuski bloger, opisujący rzeczywistość taką, jaka jest. Na swojej stronie często porusza tematy, których nigdy w życiu żadne inne media by „tknęły”. U nas zawsze ma swoją rubrykę, ale po bardziej kontrowersyjne teksty odsyłamy na bloga.

Pierwszy „Czarny Protest”, dzięki niespotykanej dotąd aktywności i zaangażowaniu kobiet okazał się sukcesem, ale już dzisiaj widać, że spontaniczne przedsięwzięcie – wbrew oczekiwaniu rycerzy „dobrej zmiany”, którzy podnieśli Polskę z kolan, ale sami upadli na głowę – słusznie przekształca się z inicjatywy na rzecz jednej sprawy, w przedsięwzięcie idące dalej. Okazuje się, że „dogrywka” jest konieczna i za kilka dni odbędą się w Lubuskiem kolejne „Czarne Protesty” w obronie godności i praw kobiet, ale jest poza dyskusją, że temat aborcji będzie już tylko jednym z wielu, bo do prawa do aborcji, dochodzą kolejne uzasadnione postulaty kobiet , które dotyczą dostępu do antykoncepcji, tabletek „ellaOne”, udziału kobiet w życiu publicznym, sposobu traktowania ich w procesach awansu oraz wynagradzania za pracę.

Wydaje się więc, że „Czarne Protesty” w sprawie przepisów aborcyjnych, to dopiero zakąska, bo daniem głównym będzie szereg innych postulatów, które przy utrzymaniu dynamiki kobiecej aktywności, mogą scenę polityczną zmienić nie do poznania. I dobrze, bo w sytuacji, gdy opozycja o twarzach Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, reaguje na konkretne działania Prawa i Sprawiedliwości po swojemu - a więc wcale, opieszale lub starymi metodami i opowieściami – protesty kobiet okazują się być inicjatywami daleko wykraczającymi poza to, co pokazały nam dotychczas partie polityczne.

Co ciekawe, nie mogąc odnaleźć przedstawicieli gorzowskich elit w partiach politycznych, a także wszędzie tam, gdzie zwyczajowo powinny się w takim mieście znajdować – od nowej Akademii im. Jakuba z Paradyża po instytucje publiczne – nie sposób było zauważyć podczas wrześniowego „Czarnego Protestu” pod gorzowską Katedrą, że kobiet mądrych, posiadających ogromne doświadczenie zawodowe i życiowe oraz świadomość swoich praw, było tam proporcjonalnie więcej niż w życiu publicznym na co dzień i poza tym protestem.

Była to pierwsza w historii miasta nad Wartą sytuacja, gdy kobiety w poważnej liczbie i nie reprezentujące partii politycznych lecz siebie, zabrzmiały tak donośnie, tak stanowczo i tak mądrze. Kto był, ten widział, że to nie były przedstawiane często w krzywym zwierciadle feministki, lecz normalne kobiety, jakich co dzień spotykamy setki w biurach, pubach, urzędach oraz własnym domu.

Wszystko to, działo się w mieście z którego pochodzi „polityczna gwiazda” PiS-owskiego rządu minister Elżbieta Rafalska, która wspominając początki swojej kariery i jeszcze jako radna z czasów Akcji Wyborczej Solidarność – o czym piszący te słowa zaświadcza własną głową – miałaby również powody do tego, by dziś głośno krzyczeć, że nie jest rzeczą ani przedmiotem do „poklepywania po tyłku” i traktowania „per noga”, czego wiele razy doświadczała ze strony gorzowskich polityków o poglądach konserwatywnych.

Cieszy więc, że w następny poniedziałek 24 października o godzinie 16.00 przed gorzowską Katedrą, kobiety – i oby wraz z nimi jak najwięcej mężczyzn – spotkają się ponownie. „Nie byliśmy wystarczająco przekonujący ostatnio i rząd w dalszym ciągu planuje zaostrzyć ustawę aborcyjną. Nikt nie może kobiet zmuszać do heroizmu i kazać im rodzić chore dzieci. Pokażmy, ze nie jesteśmy jednorazowym zrywem, ale należy słuchać naszego głosu” – mocno zapowiada w imieniu organizatorów Monika Twarogal.

Ważne podkreślenia jest to, że protestującym trudno będzie zarzucić to, co często próbuje się cynicznie robić względem Komitetu Obrony Demokracji – iż są to ludzie pozbawieni stanowisk i wpływów po przejęciu władzy przez rząd PiS-u. Dojrzałe i mądre wypowiedzi kobiet z pierwszego „Czarnego Protestu” są dowodem na to, że gdyby one w życiu publicznym miasta i regionu funkcjonowały w liczbie większej niż dotychczas, to i jakość życia publicznego byłaby lepsza.

Dzisiaj trzeba ten ruch wspierać, dmuchać i chuchać, aby kobiet było więcej i to one były pierwszoplanowymi postaciami życia publicznego. Na początek warto po prostu być pod Katedrą 24 października br. o godz. 16.00 by potwierdzić, że mają rację i to ma sens.

Zobacz także


515016102

Komentarze