W Gorzowie już zmuszają do segregacji śmieci

29 wrzśnia 2016, 18:06, Marcin Kluwak
Segregowanie śmieci może stać się obowiązkowe – odpowiednich zmian chcą samorządy – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Okazuje się, że w Gorzowie mamy już przymus segregacji i to wprowadzany „tylnymi” drzwiami. Tak dzieje się od niedawna w budynkach spółdzielni mieszkaniowej „Górczyn”

Z altanek śmieciowych przy budynkach zarządzanych przez spółdzielnię mieszkaniową Górczyn zniknęły kilka dni temu kubły z czarnymi naklejkami – określane do tej pory jako „niesegregowane”. Każdy mieszkaniec – zgodnie ze swoją wolą miał prawo wybrać, czy chce segregować śmieci i płacić niższą – teoretycznie preferencyjną stawkę, czy też woli mieć święty spokój i zapłacić więcej, a nie grzebać się w śmieciach. Teraz mieszkańcy wielu bloków zostali postawieni przed faktem dokonanym i pytają gdzie mają wyrzucać niesegregowane śmieci, skoro za to płacą – i to aż 19 złotych za osobę?

Jako zwykli mieszkańcy próbowaliśmy dowiedzieć się dlaczego kogokolwiek zmusza się do segregacji śmieci. Zanim dotarliśmy do odpowiedniej osoby, kilkukrotnie przełączano naszą rozmowę. W końcu słuchawkę przejął „ktoś zorientowany” w temacie. - Zrobiliśmy to ponieważ tego chcieli mieszkańcy podczas zebrania spółdzielni – opowiada jeden z pracowników. - To pozwoli zaoszczędzić 6 złotych miesięcznie – słyszmy. Na pytanie co, jeżeli nie chcemy oszczędzać i nie chcemy segregować głos w słuchawce odpowiedział, że... nie ma takiej możliwości. - Każdy musi segregować śmieci – słyszymy. Kłopot w tym, że w naszym kraju nie ma obowiązku dzielenia odpadów na rodzaje. Ci, którzy wyrzucają wszystko do jednego kubła, płacą tylko wyższą stawkę za wywóz śmieci niż ci, którzy odpady segregują.

Co na to mieszkańcy? Zdania są podzielone, ale oburzenia nie kryją Ci, którzy segregować nie chcieli i nie chcą - Nie segreguję. Płacę za niesegregowane i nikt mnie nie zmusi żebym sobie moją kawalerkę zaśmiecała – mówi pani Iwona, mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Połanickiej. Mogę te śmieci codziennie wynosić do lasu bo mam bardzo blisko – dodaje. - Dajcie mi dodatkowy metraż w kuchni czy na klatce, abym miał gdzie trzymać te pojemniki. Śmieciara zabiera śmieci do jednego auta i na to samo wysypisko, dość już płacimy na nieudaczników którzy kombinują ile jeszcze nam zabrać – postuluje z kolei pan Adam.

Z takimi właśnie „niefrasobliwymi” mieszkańcami nie mogą poradzić sobie samorządowcy, którzy domagają się zmian w ustawie śmieciowej i obowiązkową segregację. Edward Trojanowski ze Związku Gmin Wiejskich RP postuluje w DGP, że w ustawie powinna zostać zapisana wprost obowiązkowa segregacja śmieci.

Ministerstwo środowiska ma dopiero przyjrzeć się tym postulatom. Spółdzielnia mieszkaniowa Górczyn jak widać jest o krok przed przepisami.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże