Śpiewaliśmy na Murze Chińskim - relacja tancerki "Małych Gorzowiaków"

25 września 2014, 12:46
fot: archiwum zespołu
Powróciliśmy już - Zespół Tańca Ludowego "Mali Gorzowiacy" z Młodzieżowego Domu Kultury - z państwa wielkich skrajności i kilku tysięcy lat tradycji - trudno określić w jednym zdaniu, jakie są Chiny, ale bez względu na to, w tym kraju o wielu postaciach mieszkańcy dwóch wielkich miast Szanghaju i Pekinu, z pewnością mogli poczuć duszę polskiej kultury ludowej. Jak to możliwe?
12 września 2014 roku, godzina 15.00 czasu miejscowego - po około 28 godzinach podróży dotarliśmy do Szanghaju. Tak rozpoczął się nasz pobyt w Chinach i udział w 25. Shanghai Turism Festival. Nazajutrz odbyła się próba kostiumowa wielkiej parady w centrum miasta. Był to prawdziwy test wytrzymałości i cierpliwości, a także odporności naszych strojów na deszcz. Drugi dzień wcale nie był łatwiejszy, spędziliśmy go także na przygotowaniach do clou programu, czyli parady. Wysiłki opłaciły się - nasza taneczna prezentacja wraz z zespołem "Krakus" była bardzo udana, a widzowie obdarzali nas okrzykami radości i uśmiechem, cieszyli się choćby podaniem ręki. Poza ceremonią otwarcia daliśmy jeszcze 3 koncerty, w tym pod wielką Wieżą Telewizyjną, gdzie zatańczyliśmy tańce górali Orawskich i Krakowiaków Wschodnich, zabrzmiało tam także kilka polskich przyśpiewek.
 
Wizyta na Wieży zrobiła na nas ogromne wrażenie, podobnie jak wybrzeże miasta widziane wieczorem ze statku na rzece Huangpu. Mieliśmy też okazję dowiedzieć się, jak powstaje jedwab czy zdobywa się perły. Zwiedziliśmy ogrody UNESCO w Suzhou, poznaliśmy bliżej religię Buddy i zobaczyliśmy wodne miasto Zhouzhuang.
Po pracowitym festiwalu i ciekawym pobycie w Szanghaju, pojechaliśmy na trzy dni do stolicy. Pekin okazał się hermetycznym miastem polityki. Zobaczyliśmy tam historyczne miejsca, a nie obyło się bez wizyty na Wielkim Murze Chińskim. Nie bylibyśmy "Małymi Gorzowiakami", gdybyśmy nie zostawili kawałka polskiego folkloru w tym miejscu. Każdy z nas ubrał element stroju ludowego, muzycy kapeli zabrali ze sobą instrumenty i tak przygotowani, zarówno pod Murem, jak i na nim, odśpiewaliśmy przyśpiewkę "Szła dzieweczka", co zostało uwiecznione na nagraniu. Przykuliśmy uwagę rzeszy turystów, z których ujawniło się kilkoro Polaków, a na koniec tańczyliśmy polskie tańce z grupą Tanzańczyków.


Alicja Zell
tancerka


Podziel się


Komentarze


Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże