Przejął się pożarem u sąsiadów i zmarł

23 kwietnia 2019, 17:01
fot. OSP Santocko
W podgorzowskiej Kłodawie doszło do pożaru dachu domu jednorodzinnego. Ogień został szybko ugaszony, jednak całe zdarzenie zakończyło się tragicznie. Wszystko przez to, że pomimo reanimacji zmarł mężczyzna, który próbował pomagać w gaszeniu pożaru.

We wtorek 23 kwietnia około godz. 11.39 w miejscowości Kłodawa doszło do pożaru dachu domu jednorodzinnego przy ul. Platynowej. Na miejsce zostało wysłanych 6 zastępów straży pożarnej, policja i pogotowie.

Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce, udało się szybko opanować ogień. Tym samym pożar nie rozprzestrzeniał się na pozostałą część budynku. Chociaż budynek udało się uratować i pożar się nie rozwinął, to podczas akcji gaśniczej doszło do tragicznego zdarzenia. Według relacji czytelnika Tomasza - około 60-letni sąsiad w pewnym momencie stracił przytomność i upadł na ziemię. Jak podkreśla pani Maja - mężczyzna bardzo przejął się całą sytuacją i pomagał razem z innymi sąsiadami gasić wężem ogrodowym ogień.

- Strażacy przystąpili do udzielania pierwszej pomocy i reanimacji mężczyzny do momentu przybycia karetki pogotowia. Następnie przekazali go załodze pogotowia. Niestety pomimo reanimacji mężczyzna zmarł – komentuje Bartłomiej Mądry, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.

Na miejsce został wezwany prokurator, który odstąpił od czynności z uwagi, że do zgonu doszło z przyczyn naturalnych. Jak twierdzą świadkowie, mężczyzna mógł dostać zawału serca, ponieważ bardzo przejął się całą sytuacją związaną z pożarem domu.

Fotoreportaż



Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x