7-letnia Michalina uratowała życie swojej mamie

12 lutego 2019, 14:05
Kiedy pani Beata zemdlała, jej 7-letnia córka Michalina zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i opowiedziała o tym co stało się z jej mamą. Dziewczynka zachowywała spokój i wykonywała wszystkie polecenia dyspozytora. Dzięki postawie Michaliny jej mama przeżyła, a pomoc dojechała bardzo szybko.

7-letnia Michalina mieszka razem z mamą Beatą i tatą Marcinem w miejscowości Ługowo. Dziewczynka zostaje bardzo często sama w domu z mamą, ponieważ pan Marcin jest strażakiem zmianowym i nie ma go w domu przez 24 godziny. Dlatego też rodzice od dawna uczą Michalinę jak zachować się w sytuacji kryzysowej i jak wezwać pomoc.

- Nigdy się nie spodziewałam, że to czego uczyliśmy Michalinę od najmłodszych lat może kiedyś się przydać. Nie przypuszczałam, że to się stanie tak szybko – podkreśla Beata Naks, mama 7-latki.

Kiedy Michalina została sama w domu z mamą, w pewnym momencie pani Beata straciła przytomność i upadała na podłogę. 7-latka nie spanikowała, podbiegła do mamy i od razu chwyciła za telefon, aby zadzwonić pod numer alarmowy 112.

- Wiedziałam, co mam zrobić bo rodzice mówili mi o tym. Pan powiedział mi, że mam sprawdzić mamie oddech oraz ułożyć ją na boku. Kiedy przyjechało pogotowie, to otworzyłam panom drzwi, aby weszli do środka. Wtedy z mamusią było już dobrze. Powiedziała mi, że jest ze mnie duma i jestem jej małą bohaterką – opowiada Michalina Naks.

Rodzice nie kryją dumy z zachowania swojej 7-letniej córki. Tym bardziej, że dziewczynka poradziła sobie z ułożeniem mamy w pozycji bocznej, tak aby kobieta nie zadławiła się własną śliną. Ponadto dziewczynka cały czas powtarzała gdzie mieszka, tak aby ratownicy nie pomylili adresu.

- Byłem akurat wtedy na służbie. Mój dyspozytor powiedział mi, że 7-letnie dziecko zadzwoniło pod numer 112 i powiedziało, że jego mama zemdlała. Już wtedy wiedziałem, że może to być nasza Michalina. Ta informacja szybko się potwierdziła, dlatego też szybko pojechałem do domu. Na miejscu była już karetka, która zabierała żonę do szpitala. Jestem bardzo dumny z zachowania córki i tego, że pamiętała to wszystko czego ją nauczyliśmy – podkreśla Marcin Naks, tata Michaliny.

Bohaterską postawę małej Michaliny doceniły władze województwa lubuskiego. Z okazji Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego 112 Michalina dostała ogromnego pluszowego misia, a jej rodzice podziękowania.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x